14 grudnia 2016

[Recenzja] Jeff Healey - "Heal My Soul" (2016)



25 marca br. Jeff Healey obchodziłby swoje 50. urodziny. Z tej okazji wydany został nowy album nieżyjącego od ośmiu lat muzyka, zatytułowany "Heal My Soul". To zbiór utworów, zarejestrowanych prawdopodobnie jakoś na przełomie wieków - wówczas niedokończonych, dopiero współcześnie zmiksowanych i uzupełnionych nowymi partiami sesyjnych muzyków. Album ten poznałem już w okolicach premiery i zrecenzowałem na potrzeby innej strony. Tutaj planowałem wcześniej omówić poprzednie wydawnictwa Healeya, na co jednak nie starczyło mi czasu. Prawdopodobnie opiszę je w przyszłości, natomiast recenzji "Heal My Soul" nie mogę odłożyć na później - to jedno z ciekawszych wydawnictw tego roku, zasługujące na dłuższy tekst, a nie tylko wzmiankę w podsumowaniu ostatnich dwunastu miesięcy.

Na początek chciałbym w kilku zdaniach opowiedzieć o samym Jeffie Healeyu, bo nazwisko to może nie być znane Czytelnikom. Urodził się w Kanadzie i we wczesnym dzieciństwie stracił wzrok, z powodu choroby nowotworowej oczu. Bardzo szybko zainteresował się muzyką, przede wszystkim bluesem i rockiem. Już w wieku trzech lat umiał grac na gitarze. Ponieważ jednak nigdy nie widział jak się na niej gra, wymyślił swój własny sposób, trzymając ją na kolanach. W wieku kilkunastu lat założył swój pierwszy zespół, kwartet Blue Direction. Jednak pierwszym istotnym składem było utworzone w 1985 roku trio The Jeff Healey Band, które w latach 1988-2000 wydało pięć albumów studyjnych, wypełnionych muzyką bluesrockową, przywołującą klimat późnych lat sześćdziesiątych i pierwszej połowy następnej dekady. Zespół chętnie zresztą wzbogacał własny materiał utworami z tamtej epoki, a gościnnie w nagraniach brali udział tacy muzycy, jak George Harrison, Jeff Lynne, czy Mark Knopfler. Sam Healey współpracował natomiast z takimi wykonawcami, jak John Mayall, Eric Clapton, Jack Bruce, The Rolling Stones, czy Ian Gillan (brał udział w nagraniu nowej wersji "When a Blind Man Cries" na album "Gillan Inn").

Z czasem jednak Healeya zaczęła bardziej pociągać inna muzyka - klasyczny jazz z lat 20. i 30. ubiegłego wieku. The Jeff Healey Band został rozwiązany, a Jeff powołał do życia nowy skład, nazwany Jeff Healey's Jazz Wizards. Pod tym szyldem ukazały się trzy albumy. Z czasem jednak muzyk zatęsknił za bluesem, czego dowodem jest wydany w 2008 roku album "Mess of Blues". Niestety, Healey nie doczekał jego premiery - zaledwie miesiąc wcześniej zmarł na raka płuc. Dość szybko w sklepach pojawiły się kolejne pośmiertne wydawnictwa. W 2009 roku ukazał się koncertowy album "Songs from the Road" (z bluesowym i rockowym repertuarem), a rok później studyjny "Last Call", zawierający przeróbki jazzowych standardów, zarejestrowane w 2007 roku. Później nastąpiła długa cisza wydawnicza - trwająca aż do tego roku. Choć w opisie "Heal My Soul" brakuje informacji, kiedy zawarty na nim materiał został zarejestrowany, to sądząc po jego bluesrockowym charakterze i udziale muzyków The Jeff Healey Band - basista Joe Rockman i perkusista Tom Stephen - można z całą pewnością stwierdzić, że powstał jeszcze w XX wieku.

Album rozpoczyna się od bardzo energetycznego "Daze of the Night". Hard rockowe brzmienie, bluesowe zagrywki gitarowe Jeffa, oraz świetna, chwytliwa linia melodyczna, to główne cechy tego kawałka. Podobnego grania tutaj nie brakuje (np. "Moodswing", "Please"), dominuje jednak nieco łagodniejsze brzmieniowo granie. Rewelacyjnie wypada "I Misunderstood" (oryginalnie wykonywany przez Richarda Thompsona, muzyka znanego z folkowego Fairport Convention), od którego melodii naprawdę ciężko się uwolnić. Healey daje tutaj najlepsze popisy wokalne i gitarowe na całym albumie. Bardzo przyjemnie wypada także autorski "Love In Her Eyes", ze świetną współpracą gitary elektrycznej i akustycznej. Rozczarowuje natomiast "Kiss the Ground You Walk On", ze względu na strasznie banalny refren. Niejako przeciwieństwo tych pogodnych utworów stanowi klimatyczny blues "Temptation" - kolejny mocny punkt albumu. Drugim bardzo bluesowym utworem jest "Put the Shoe on the Other Foot". Album zawiera także kilka bardziej stonowanych utworów, w których dominują brzmienia akustyczne. Do nich należy uroczy, choć trochę monotonny "Baby Blue", a także przepiękny "All the Saints", oparty na ascetycznym akompaniamencie gitary, oraz nieco bardziej dynamiczny i przebojowy, ale wciąż balladowy "It's the Last Time", z fantastycznymi solówkami Healeya.

"Heal My Soul", jak na album z odrzutami, prezentuje się naprawdę dobrze. Kilka utworów wypada naprawdę rewelacyjnie, pozostałe też przeważnie nie schodzą poniżej przyzwoitego poziomu. Zadziwiające, że tak dobry materiał musiał tyle lat czekać na swoją premierę.

Ocena: 7/10



Jeff Healey - "Heal My Soul" (2016)

1. Daze of the Night; 2. Moodswing; 3. Baby Blue; 4. I Misunderstand; 5. Please; 6. Love in Her Eyes ; 7. Temptation; 8. Kiss the Ground You Walk on; 9. All the Saints; 10. Put the Shoe on the Other Foo; 11. Under a Stone; 12. It's The Last Time

Skład: Jeff Healey - wokal, gitara i bass; Joe Rockman - bass; Tom Stephen - perkusja i instr. perkusyjne
Gościnnie: Philip Sayce - gitara; Paul Kehayas - bass, gitara i instr. klawiszowe; Dean Glover - perkusja i instr. perkusyjne
Producent: Roger Costa


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.