7 października 2016

[Recenzja] Trettioåriga Kriget - "Krigssång" (1975)



Drugi album szwedzkiego kwartetu Trettioåriga Kriget, zatytułowany "Krigssång" (czyli "pieśń wojenna"), przynosi muzykę łagodniejszą brzmieniowo, choć niepozbawioną dynamiki i energii. Już w otwierającym całość utworze tytułowym istotną rolę pełni gitara akustyczna i melotron, jednak utwór stopniowo nabiera na intensywności, dochodzą ostrzejsze solówki i przede wszystkim mocna, głęboka partia basu. W "Metamorfoser" nastrój z początku jest jeszcze bardziej sielski, z czym kontrastuje cięższa część środkowa. Dopiero folkowy "Jag Och Jag Och "Jag"" zawiera stricte akustyczną aranżację. Zarówno klimat, jak i melodia tego kawałka przypomina wczesną twórczością King Crimson (takie utwory, jak "Cadence and Cascade" czy "I Talk to the Wind").

Dla odmiany, tuż po nim rozbrzmiewają dwa cięższe utwory - "Mitt Mirakel" i instrumentalny "Murar" - brzmieniowo i stylistyczne najbliższe poprzedniego albumu. Choć w tym drugim pojawia się coś zupełnie nowego w twórczości grupy - partia skrzypiec, fantastycznie uzupełniająca ostrą partię gitary i intensywną grę sekcji rytmicznej. Finał albumu to ponad 17-minutowy "Krigssång II", łączący cięższe i łagodniejsze oblicze grupy. Muzycy wyszli obronną ręką z próby stworzenia progrockowej suity, zachowując dobre proporcje między bardziej piosenkowymi fragmentami, a instrumentalnymi popisami, zarazem unikając chaosu lub przesadnego patosu. Jedynie partia wokalna Roberta Zimy wypada trochę zbyt pretensjonalnie. Niestety, podobnie jak na debiucie, warstwa wokalna na całym albumie pozostawia sporo do życzenia. I znów jest to jedyny zarzut, jaki mogę postawić grupie.

"Krigssång" to dowód rozwoju zespołu, który stworzył bardziej różnorodny i lepiej skomponowany materiał, niż zawartość - bardzo dobrego przecież - debiutu. Choć z drugiej strony, zwrot ku bardziej piosenkowej formie utworów spowodował, że instrumentaliści mają mniej okazji do pokazania swoich umiejętności. Najgorsze jednak, że nie zrobiono nic, aby poprawić kwestię wokalną. Jeśli zmiana wokalisty nie wchodziła w grę, to można było mu chociaż dać tym razem anglojęzyczne teksty, zamiast trudniejszych do śpiewania szwedzkojęzycznych (tym bardziej, że szwedzki nie jest ojczystym językiem Roberta Zimy). Dlatego też obu albumom wystawiam taką samą ocenę, z zastrzeżeniem, że "Krigssång" mimo wszystko uważam za odrobinę lepszy.

Ocena: 8/10



Trettioåriga Kriget - "Krigssång" (1975)

1. Krigssång; 2. Metamorfoser; 3. Jag Och Jag Och "Jag"; 4. Mitt Mirakel; 5. Murar; 6. Krigssång II

Skład: Robert Zima - wokal; Christer Åkerberg - gitara; Stefan Fredin - bass, dodatkowy wokal; Dag Lundquist - perkusja i instr. perkusyjne, melotron, skrzypce, dodatkowy wokal
Producent: Trettioåriga Kriget


Brak komentarzy

Prześlij komentarz