21 września 2016

[Recenzja] John Mayall - "USA Union" (1970)



"USA Union" to owoc współpracy Johna Mayalla z zupełnie nowymi instrumentalistami. Zgodnie z tytułem, byli to muzycy pochodzenia amerykańskiego: gitarzysta Harvey Mandel i basista Larry Taylor (obaj znani z grupy Canned Heat), oraz Don "Sugarcane" Harris, grający na... skrzypcach. Użycie tego instrumentu to zupełna nowość w twórczości Mayalla. Koncepcja pozostała jednak podobna jak na dwóch poprzednich albumach artysty - w nagraniach w ogóle nie ma perkusji, wróciły natomiast solówki na gitarze elektrycznej, choć są bardziej stonowane niż dawnej. Niestety, nie jest to tak pomysłowy i intrygujący materiał, jak na "The Turning Point", a nawet w porównaniu z mniej udanym "Empty Rooms" wypada niezbyt udanie. Utwory przeważnie są dość długie, nierzadko przekraczając pięć minut, a zarazem bardzo jednostajne, niewiele się w nich nie dzieje. W dodatku kolejne utwory są do siebie bardzo podobne, w większości utrzymane w tym samym, leniwym tempie i sielskim nastroju. Nawet te trochę żwawsze kawałki, jak "You Must Be Crazy" czy "Where Did My Legs Go", brzmią jakby muzycy byli zmęczeni i uleciała z nich cała energia. Szczególnie słychać to w partiach wokalnych Mayalla. Zdarzają się tu co prawda ciekawe momenty (jak jazzujący "Off the Road" oparty na świetnej partii basu, albo chwytliwy "Took the Car"), ale jako całość album jest bardzo monotonny i po prostu nudny. W chwili wydania "USA Union" był najsłabszym albumem Johna Mayalla. Niestety, nawet największym zdarzają się takie potknięcia.

Ocena: 5/10



John Mayall - "USA Union" (1970)

1. Nature's Disappearing; 2. You Must Be Crazy; 3. Night Flyer; 4. Off the Road; 5. Possessive Emotions; 6. Where Did My Legs Go; 7. Took the Car; 8. Crying; 9. My Pretty Girl; 10. Deep Blue Sea

Skład: John Mayall - wokal, gitara, instr. klawiszowe, harmonijka; Harvey Mandel - gitara; Larry Taylor - bass; Don "Sugarcane" Harris - skrzypce
Producent: John Mayall


Brak komentarzy

Prześlij komentarz