1 sierpnia 2016

[Recenzja] Chicken Shack - "100 Ton Chicken" (1969)



Grupa Chicken Shack w 1969 roku wydała aż dwa albumy. Wcześniejszy "Ok Ken?", podobnie jak debiut, zawiera bardzo przeciętne bluesrockowe granie, a w dodatku irytuje niby-zabawnymi dialogami poprzedzającymi każdy kawałek. Dlatego postanowiłem od razu przejść do zrecenzowania kolejnego longplaya, "100 Ton Chicken". Warto jednak dodać, że w międzyczasie grupa dorobiła się swojego pierwszego singlowego przeboju (dzięki przeróbce "I'd Rather Go Blind", oryginalnie nagranego rok wcześniej przez Ettę James), a także przeszła istotną zmianę składu - Christine Perfect (już jako Christine McVie) odeszła do Fleetwood Mac, a jej miejsce zajął Paul Raymond (późniejszy członek UFO).

"100 Ton Chicken" to album trochę bardziej różnorodny od dwóch poprzednich. Zespół chętniej tutaj eksperymentuje, np. biorąc na warsztat folkowy instrumental "Anji" Daveya Grahama. Ten utwór to prawdziwe wyzwanie dla gitarzystów, ale Stan Webb pokazał tutaj spory kunszt wykonawczy. Innym przykładem jest kolejny instrumental, już własnego autorstwa - "Evelyn", z nieco "tropikalną" grą sekcji rytmicznej, stanowiącej podkład do niezłych solowych popisów Webba i Raymonda. Reszta albumu ma już bardziej bluesowy charakter, ale jest to trochę inny blues, niż na wcześniejszych albumach (z kilkoma wyjątkami, vide "Look Ma, I'm Cryin'" albo przeróbka "Midnight Hour" Clarence'a Browna). Brzmienie jest cięższe i ostrzejsze, ponadto całkiem zrezygnowano z usług sekcji dętej, zaś Raymond preferuje grę na organach, a nie - jak Christine - pianinie. Świetnym przykładem tych zmian jest otwierający całość, energetyczny "The Road of Love", albo zadziorny "Weekend Love". Na albumie nie brakuje też łagodniejszego grania. Taki jest "Tears in the Wind" - drugi i ostatni singlowy przebój grupy, dość jednak banalny i drażniący partią wokalną Webba. O wiele lepsze wrażenie robi ballada "The Way It Is" z budującą napięcie warstwą rytmiczną, świetnym organowym tłem i fantastycznymi partiami gitary. Nawet partia wokalna - zachrypnięta na bluesową modłę - wypada wyjątkowo dobrze. I choćby dla tego utworu warto zapoznać się z tym wydawnictwem.

"100 Ton Chicken" jest świadectwem rozwoju grupy, która nie wyrzekając się całkiem dotychczasowego stylu, zaproponowała kilka nowych dla siebie rozwiązań. Muzycy pokazali też większą wszechstronność, udowadniając, że potrafią grać nie tylko bluesa. Ale to wciąż granie dalekie od wybitności. Większość zawartych tutaj utworów jest co najwyżej przeciętna. A i te lepsze fragmenty jasno dają do zrozumienia, że muzycy Chocken Shack byli lepszymi instrumentalistami, niż kompozytorami.

Ocena: 7/10



Chicken Shack - "100 Ton Chicken" (1969)

1. The Road of Love; 2. Look Ma, I'm Cryin'; 3. Evelyn; 4. Reconsider Baby; 5. Weekend Love; 6. Midnight Hour; 7. Tears in the Wind; 8. Horse and Cart; 9. The Way It Is; 10. Still Worried About My Woman; 11. Anji

Skład: Stan Webb - wokal i gitara; Andy Sylvester - bass; Dave Bidwell - perkusja i instr. perkusyjne; Paul Raymond - instr. klawiszowe, dodatkowy wokal
Gościnnie: Mike Vernon - instr. perkusyjne
Producent: Mike Vernon


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.