24 czerwca 2016

[Recenzja] Samurai - "Samurai" (1970)



W historii muzyki istniało co najmniej kilkanaście zespołów używających nazwy Samurai. Do najbardziej znanych zaliczają się brytyjska grupa progresywno-jazzrockowa, znana również jako The Web, a także japoński zespół progresywno-folkowo-hardrockowy. Dziś będzie o tym drugim. Grupa powstała pod koniec lat 60. w Tokio, z inicjatywy popularnego w Japonii wokalisty Mikiego Curtisa (mającego japońsko-angielskie korzenie). Składu uzupełnili gitarzysta Hiro Izumi, perkusista Yuji Harada, oraz basista Tetsu Yamauchi, który później zyskał sławę jako członek takich zespołów, jak Free i The Faces. Muzycy wkrótce przenieśli się do Wielkiej Brytanii, gdzie poszerzyli skład o dwóch tamtejszych muzyków - gitarzystę Joe Dunneta i organistę Johna Redferna - a następnie zarejestrowali swój debiutancki album.

Podobnie jak inne japońskie zespoły o których pisałem (Flower Travellin' Band, Far Out), Samurai w swojej twórczości łączy inspiracje zachodnim rockiem i tradycyjną muzyką japońską. Już otwierający longplay "Green Tea" rozpoczyna się krótkim wstępem z partią fletu i japońskiego instrumentu strunowego koto. Po chwili przeradza się jednak w utwór typowo rockowy, choć raczej o balladowym charakterze - w akompaniamencie dominują organy, choć nie brakuje ostrzejszych gitarowych zagrywek, a w części instrumentalnej robi się bardzo psychodelicznie. Bardziej dynamicznym i już stricte rockowym kawałkiem jest "Eagle's Eye", oparty na hardrockowym riffowaniu i uwypuklonej partii basu, wzbogacony zaś bluesową harmonijką. Wpływy orientalne wracają w akustycznym, bardzo klimatycznym "Boy with a Gun", w którym pierwszoplanową rolę odgrywają dźwięki koto i fletu. Podobny klimat przynosi instrumentalna miniaturka "18th Century" o prześlicznej melodii prowadzonej przez gitarę i flet. Tuż po niej rozbrzmiewa najbardziej rozbudowany "Four Seasons", będący najlepszym przykładem przeplatania się wpływów zachodnich i wschodnich. Jest tu zawarte niemal wszystko, co było wówczas popularne w muzyce rockowej, ale nie brakuje odniesień do muzyki japońskiej. "Mandalay" to z kolei intrygująca mieszanka psychodelii, folku, rocka, muzyki orientalnej, a nawet jazzu; utwór wyróżnia się jednak przede wszystkim świetną melodią. Niestety, zespołowi nie udało utrzymać się wysokiego poziomu przez cały album. Na sam koniec pojawia się kompletny niewypał w postaci "Daffy Drake" - psychodelicznej piosenki z okropnym grupowym śpiewem na granicy bełkotu. Zupełnie nie pasuje to do klimatu reszty longplaya.

Debiut Samurai to ciekawy i różnorodny album, choć ta różnorodność nie zawsze wychodzi na dobre. Ostatni utwór obniża nie tylko spójność, ale i poziom całości. Longplay jednak warto poznać, szczególnie jeśli lubi się rock wzbogacony orientalizmami.

Ocena: 7/10



Samurai - "Samurai" (1970)

1. Green Tea; 2. Eagle's Eye; 3. Boy With a Gun; 4. 18th Century; 5. Four Seasons; 6. Mandalay; 7. Daffy Drake

Skład: Miki Curtis - wokal, flet; Joe Dunnet - gitara; Hiro Izumi - gitara, koto; Tetsu Yamauchi - bass; Yuji Harada - perkusja i instr. perkusyjne; John Redfern - organy
Gościnnie:  Mike Walker - pianino, dodatkowy wokal; Graham Smith - harmonijka (2,5)
Producent: Miki Curtis i Mike Walker


Brak komentarzy

Prześlij komentarz