13 czerwca 2016

[Recenzja] Aerosmith - "Draw the Line" (1977)



W okresie nagrywania "Draw the Line" członkowie Aerosmith bardziej niż komponowaniem i graniem zainteresowani byli ćpaniem. W efekcie powstał najsłabszy album w ówczesnej dyskografii. Choć czy dużo słabszy od poprzednich? Niekoniecznie. Na pewno nie brakuje na nim energii, co pozwala nieco ukryć miałkość samych kompozycji. Te w większości nie są najwyższych lotów. Dużo tutaj utworów, w których melodie są albo pozbawione wyrazistości (np. tytułowy, "Critical Mass"), albo zbyt banalne (typowy aerosmithowy rock'n'roll "I Wanna Know Why"). Są też ewidentne wpadki, jak "Bright Light Fright" i "The Hand That Feeds", w których zespół zwiększa tempo i intensywność, co niestety prowadzi tylko i wyłącznie do chaosu. W tym pierwszym takie wrażenie dodatkowo pogłębiają partie saksofonu, które nie dość, że same w sobie są bałaganiarskie, to jeszcze kompletnie nie pasują do wręcz punkowej reszty kawałka. Ciekawostką jest w nim natomiast partia wokalna, za którą wyjątkowo odpowiada Joe Perry - tragedii nie ma, ale do zachwytu jeszcze dalej.

Na tym tle bronią się takie kawałki, jak nieco zeppelinowy "Get It Up" (poza banalnym refrenem), zadziorny, oparty na fajnym riffie i niezłej partii basu "Sight for Sore Eyes" (tylko melodycznie znów jest średnio), a także żywiołowa przeróbka "Milk Cow Blues" - starego bluesa, po raz pierwszy nagranego w 1930 roku przez Sleepy Johna Estesa. Znalazła się tutaj także jedna prawdziwa perła - "Kings and Queens". Bardziej złożony i ambitny, niż jakakolwiek inna kompozycja w dorobku Aerosmith. Instrumentaliści grają tutaj jak natchnieni, Steven Taylor też pokazuje się od najlepszej strony. W szybszych fragmentach utwór oparty jest na galopującej grze sekcji rytmicznej i posępnych zagrywkach gitar, zaś w wolniejszych zaskakujący przeróżnymi smaczkami - a to mandoliną w zwrotkach, a to instrumentalnym przejściem z partią fortepianu, której wtóruje prosta, lecz efektowna partia basu. Wszystko to składa się nie tylko na najlepszy utwór z tego albumu, ale też jeden z najlepszych w całej dyskografii zespołu.

"Draw the Line" to wymęczony, nagrany na siłę album, jedynie jako pretekst do wyruszenia w kolejną trasę i pewnie też w celu wypełnienia zobowiązań kontraktowych. Utwór "Kings and Queens" pokazuje, że muzyków było stać na wiele, gdy tylko mieli ochotę się przyłożyć. Niestety, pozostałe (autorskie) utwory dobitnie uświadamiają, że rzadko mieli na to chęć. I tak od początku kariery odnosili wielkie sukcesy komercyjne, nie dbając szczególnie o poziom swoich albumów.

Ocena: 5/10



Aerosmith - "Draw the Line" (1977)

1. Draw the Line; 2. I Wanna Know Why; 3. Critical Mass; 4. Get It Up; 5. Bright Light Fright; 6. Kings and Queens; 7. The Hand That Feeds; 8. Sight for Sore Eyes; 9. Milk Cow Blues

Skład: Steven Tyler - wokal, harmonijka (3,9), pianino (6); Joe Perry - gitara, wokal (5), dodatkowy wokal; Brad Whitford - gitara; Tom Hamilton - bass; Joey Kramer - perkusja
Gościnnie: Stan Bronstein - saksofon (2,5); Scott Cushnie - pianino (2,3); Karen Lawrence - dodatkowy wokal (4); Jack Douglas - mandolina (6)
Producent: Jack Douglas i Aerosmith


5 komentarzy:

  1. Jeśli chodzi o wyraziste melodie, to zdecydowanie jest ich więcej na kolejnym "Night in the Ruts" - w ogóle cały ten album jest mniej chaotyczny i bardziej poukładany.

    OdpowiedzUsuń
  2. Paweł, a co sądzisz ogólnie o wokalu Tylera?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma naprawdę dobry głos, ale nie w każdym utworze to słychać. Czasem śpiewa bardzo dobrze, a czasem bardzo średnio.

      Usuń
  3. Spośród tych 5 płyt masz jakieś ulubione piosenki Aerosmith? Tzn. takie, które nadal lubisz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Lubię" to za mocne słowo. Pamiętam, że było na tych albumach kilka przyzwoitych kawałków, szczególnie na "Get Your Wings" i "Rocks". Ale od czasu napisania tych recenzji w ogóle nie słuchałem Aerosmith. I podtrzymuję wszystko to, co w nich napisałem.

      Usuń

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.