17 maja 2016

[Recenzja] Grand Funk Railroad - "E Pluribus Funk" (1971)



Album "E Pluribus Funk" wyróżnia się swoją okładką, która w wydaniu winylowym ma kształt monety. Na podobieństwo monet, nie ma niej żadnych nadruków, tylko uwypuklone napisy i inne elementy - podobizny muzyków na przodzie, oraz nowojorskiego Shea Stadium na rewersie. To ostatnie miało upamiętniać niedawny występ zespołu w tym miejscu, na który wszystkie bilety rozeszły się w ciągu zaledwie 72 godzin, pobijając tym samym rekord The Beatles. Sam tytuł albumu jest natomiast parafrazą nieformalnego motta Stanów Zjednoczonych, "E pluribus unum", używanego (także na monetach) do 1956 roku, gdy zastąpiła je - uznana już oficjalnie - fraza "In God we trust".

Sesja nagraniowa "E Pluribus Funk" zajęła zaledwie tydzień. Dlatego też nie powinno dziwić, że pod względem muzycznym longplay jest powrotem do bardziej swobodnego, niemal jamowego grania - jak za czasów "czerwonego" albumu. Choć "Footstompin' Music" to dość nietypowy otwieracz. Zbudowany na charakterystycznej dla zespołu, intensywnej grze sekcji rytmicznej, której jednak przez długi czas towarzyszy wyłącznie partia organów. Gitara pojawia się tylko w środkowej, głównie instrumentalnej części utworu. To jednak świetny kawałek, z naprawdę chwytliwą melodią i porywającymi popisami instrumentalnymi. Wrażenie robią przede wszystkim basowe popisy Mela Schachera. Równie dobrze, a może nawet lepiej, wypada kolejny utwór, "People, Let's Stop the War". Mocno funkowy, z niesamowicie intensywną grą muzyków. Pojawiające się zwolnienia i wyciszenia tylko podkreślają i tak sporą dynamikę. Naprawdę świetna rzecz. Podobną dawkę czadu, chwytliwych melodii i świetnych popisów instrumentalnych przynoszą także kolejne utwory, jak "Upsetter", w którym pod koniec niespodziewanie pojawia się bluesowa harmonijka, podkreślająca jego luzacki charakter, czy "I Come Tumblin'" z ciekawym zwolnieniem, dającym chwilę wytchnienia od gęstych popisów muzyków. Z kolei "Save the Land" i "No Lies" wyróżniają się bardziej piosenkowymi strukturami, choć i w nich nie zabrakło hard rockowego czadu, ani dłuższych solówek.

Najbardziej wyróżniającym się utworem na albumie jest finałowy "Loneliness". Ta niemal dziewięciominutowa kompozycja rozpoczyna się jak klasyczna rockowa ballada - długi, spokojny wstęp, łagodna zwrotka o ładnej melodii i zaostrzony, podniosły refren. Podczas drugiej zwrotki pojawiają się jednak brzmienia symfoniczne, które wprowadzają niepotrzebny patos, kontrastujący z resztą albumu, mającą zupełnie inny charakter. Od tego momentu kompozycja staje się coraz bardziej pretensjonalna i niedorzeczna. Kompletnie nie mam pojęcia, co muzycy chcieli osiągnąć. Pokazać swoją wszechstronność? A może, że potrafią stworzyć ambitne, prog rockowe arcydzieło? Jeżeli tak, to kompletnie polegli, bo to akurat najprostszy utwór z albumu - oparty na niewielu motywach, bez żadnych solówek, za to przesadnie rozwleczony i udziwniony. Naprawdę szkoda. Po pierwsze dlatego, że w "Loneliness" był potencjał - po skróceniu i wyrzuceniu niepotrzebnych smyczków, byłaby to bardzo dobra ballada. Po drugie - przez ten nieprzemyślany eksperyment cały album traci na wartości. Bez tego dziwoląga były znacznie spójniejszy i utrzymany na wyjątkowo równym, wysokim poziomie.

Mimo wszystko, "E Pluribus Funk" to jeden z najlepszych albumów Grand Funk Railroad. Sześć pierwszych utworów to naprawdę porządny, mistrzowsko zagrany hard rock (o funkowo-bluesowym zabarwieniu). Gdyby nie ostatnie nagranie, zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że to najbardziej udane dzieło zespołu. A tak, jednak pozostaje w cieniu bardziej równych "Grand Funk" i "On Time". Choć jako całość longplay i tak zasługuje na wysoką ocenę.

Ocena: 8/10



Grand Funk Railroad - "E Pluribus Funk" (1971)

1. Footstompin' Music; 2. People, Let's Stop the War; 3. Upsetter; 4. I Come Tumblin'; 5. Save the Land; 6. No Lies; 7. Loneliness

Skład: Mark Farner - wokal, gitara, harmonijka, instr. klawiszowe; Mel Schacher - bass, wokal; Don Brewer perkusja i instr. perkusyjne, wokal
Producent: Terry Knight


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.