11 maja 2016

[Recenzja] Beck, Bogert & Appice - "Beck, Bogert & Appice" (1973)



Gdy w 1972 roku doszło do rozpadu zespołów The Jeff Beck Group i Cactus, w końcu stała się możliwa planowana od dawna współpraca Jeffa Becka z Timem Bogertem i Carminem Appicem. Składu nowej grupy dopełnili klawiszowiec Max Middleton i wokalista Kim Milford. Tego ostatniego po ledwie sześciu występach zastąpił Bobby Trench, który także wkrótce zrezygnował, podobnie jak Middleton. Beck, Bogert i Appice zdecydowali się kontynuować działalność we trójkę. Obowiązki wokalne podzieli między siebie, przy czym głównym wokalistą został perkusista. A klawisze nie miały odgrywać w ich muzyce większej roli, więc wystarczyła pomoc sesyjnych muzyków. Pod koniec roku zespół rozpoczął nagrywanie swojego debiutanckiego - i, jak się miało wkrótce okazać, jedynego - albumu studyjnego. Longplay, sygnowany po prostu nazwiskami muzyków, ukazał się wiosną 1973 roku.

Album rozpoczyna od dwóch świetnych, hardrockowych czadów - bardziej zadziornego "Black Cat Moan" i bardziej przebojowego "Lady". Oba charakteryzują się intensywną, gęstą grą sekcji rytmicznej, oraz porywającymi popisami Becka. Znacznie różnią się natomiast w warstwie wokalnej - w pierwszym mamy szorstki wokal Becka, w drugim subtelniejszy śpiew Appice'a. Chwilę wytchnienia przynosi ballada "Oh to Love You", w której istotną rolę odgrywają brzmienia klawiszowe (za które odpowiada były muzyk Cactus, Duane Hitchings) i urocze harmonie wokalne. A zaraz potem rozbrzmiewa najbardziej porywający fragment longplaya - "Superstition", wyróżniający się bardzo funkową grą Bogerta i Appice'a, elektryzującymi popisami Becka, oraz niesamowicie chwytliwą, uzależniającą melodią. Tym razem w roli głównego wokalisty wystąpił basista, którego wysoki głos dobrze pasuje do klimatu utworu. Ciekawa jest historia tej kompozycji. Została napisana przez Steviego Wondera specjalnie dla Becka, w podziękowaniu za jego udział w nagraniu "Lookin' for Another Pure Love" z albumu "Talking Book". Twórca szybko jednak pożałował decyzji oddania tak dobrej kompozycji i nagrał własną wersję, umieścił ją na wspomnianym albumie i wydał jako pierwszy promujący go singiel. Z powodu opóźnień z premierą "Beck, Bogert & Appice", to właśnie wersja Wondera została wydana jako pierwsza, co rozczarowało Becka, który sam liczył na odniesienie sukcesu dzięki "Superstition".

Druga strona albumu to przede wszystkim dwie urocze ballady: rozpoczynająca ją "Sweet Little Surrender" - wyróżniająca się brzmieniami akustycznymi i niemal gospelowym refrenem - oraz kończąca ją "I'm So Proud" (z repertuaru Curtisa Mayfielda) - z początku bardzo subtelna, ale w finale ożywiona ostrzejszą gitarową solówką. Z trzech pozostałych utworów najlepsze wrażenie robi ciężki "Livin' Alone", o luźniejszej, niemal jamowej strukturze. Całkiem niezły jest także funkujący "Lose Myself with You". Słabiej na tle całości wypada natomiast nieco zbyt prosty, rock and rollowy "Why Should I Care" (choć solówka Becka jest, jak zwykle, wyśmienita).

"Beck, Bogert & Appice" to w sumie bardzo dobry album, ze zróżnicowanymi kompozycjami i mistrzowskim wykonaniem. Osobiście uważam go za ciekawszy od twórczości Cactus, zaś bliski najlepszych dokonań The Jeff Beck Group ("Truth" i "Rough and Ready"). Jeśli ktoś jeszcze nie zna tego materiału, koniecznie powinien jak najszybciej nadrobić zaległości.

Ocena: 8/10



Beck, Bogert & Appice - "Beck, Bogert & Appice" (1973)

1. Black Cat Moan; 2. Lady; 3. Oh to Love You; 4. Superstition; 5. Sweet Sweet Surrender; 6. Why Should I Care; 7. Lose Myself with You; 8. Livin' Alone; 9. I'm So Proud

Skład: Jeff Beck - wokal (1), gitara; Tim Bogert - wokal (4,6,7), bass; Carmine Appice - wokal (2,3,5,8,9), perkusja i instr. perkusyjne
Gościnnie: Duane Hitchings - pianino i melotron (3); Jimmy Greenspoon - pianino (5); Danny Hutton - dodatkowy wokal (5)
Producent: Don Nix, Jeff Beck, Tim Bogert i Carmine Appice


Brak komentarzy

Prześlij komentarz