27 kwietnia 2016

[Recenzja] Rod Stewart - "An Old Raincoat Won't Ever Let You Down" (1969)



Rod Stewart dziś kojarzony jest głównie z muzyką pop. Początki jego kariery były jednak stricte rockowe, a momentami wręcz hard rockowe. I to nie tylko na albumach nagranych z The Jeff Beck Group i The Faces, ale również pierwszych solowych wydawnictwach. Jak na debiutanckim "An Old Raincoat Won't Ever Let You Down" (w Stanach wydanym pod łatwiejszym do zapamiętania, trywialnym tytułem "The Rod Stewart Album"). W jego nagraniu wzięli zresztą udział współpracownicy Roda z grupy Becka - basista (tutaj także gitarzysta) Ronnie Wood i perkusista Mick Waller. Ponadto, w nagraniach uczestniczyli także gitarzyści zespołu Steamhammer, Martin Pugh i Martin Quittenton, oraz klawiszowiec The Small Faces, Ian McLagan, zaś w jednym nagraniu zagrał sam Keith Emerson.

Na albumie nie brakuje cięższych utworów, o rockowej dynamice i bluesowym klimacie. Najlepsze przykłady to "Blind Prayer" i "Cindy's Lament" - zadziorne i porywające utwory o nieco jamowym charakterze, które spokojnie mogłyby powstać pod szyldem The Jeff Beck Group. Jest jeszcze przeróbka stonesowskiego "Street Fighting Man", równie energetyczna co oryginał, ale ciekawiej zaaranżowany i wzbogacony fajną solówką na basie. Temat ostrzejszych kawałków wyczerpuje przebojowy utwór tytułowy. Pozostałe kompozycje pokazują bardziej liryczne oblicze Stewarta. Przeróbki tradycyjnego "Man of Constant Sorrow" i "Dirty Old Town" z repertuaru The Dubliners, oparte głównie na brzmieniu gitar akustycznych, zachowują folkowy klimat pierwowzorów. Znalazła się tu także fortepianowa ballada "Handbags and Gladrags" (oryginalnie wykonana przez Chrisa Farlowe'a), w której nagraniu gościnnie wziął udział jej kompozytor, Mike D'Abo (wówczas klawiszowiec grupy Manfreda Manna). Z kolei "I Wouldn't Ever Change a Thing" to przede wszystkim popis Keitha Emersona, którego klasycyzujące solówki przywołują klimat nagrań The Nice, czy nawet - wówczas jeszcze nieistniejącego - Emerson, Lake & Palmer.

"An Old Raincoat Won't Ever Let You Down" to dobry przegląd tego, co działo się w ówczesnym rocku - od folkowej odmiany stylu, po podszyty bluesem hard rock. A chociaż nie ma tu absolutnie niczego odkrywczego, ani szczególnie wybitnego, to jednak jest to całkiem przyjemny album, z którym warto się zapoznać. To longplay który prędzej trafi do fanów The Jeff Beck Group, niż wielbicieli późniejszych, bardziej komercyjnych dokonań Roda Stewarta.

Ocena: 7/10



Rod Stewart - "An Old Raincoat Won't Ever Let You Down" (1969)

1. Street Fighting Man; 2. Man of Constant Sorrow; 3. Blind Prayer; 4. Handbags and Gladrags; 5. An Old Raincoat Won't Ever Let You Down; 6. I Wouldn't Ever Change a Thing; 7. Cindy's Lament; 8. Dirty Old Town

Skład: Rod Stewart - wokal, gitara (2); Ronnie Wood - gitara, bass, harmonijka (8); Martin Pugh - gitara; Martin Quittenton - gitara; Mick Waller - perkusja i instr. perkusyjne; Ian McLagan - instr. klawiszowe
Gościnnie: Mike D'Abo - pianino (4); Keith Emerson - organy (6); Lou Reizner - dodatkowy wokal (6)
Producent: Rod Stewart i Lou Reizner


Brak komentarzy

Prześlij komentarz