15 marca 2016

[Recenzja] The Rolling Stones - "Voodoo Lounge" (1994)



Jeden z utworów zawartych na albumie "Voodoo Lounge" nosi tytuł "The Worst". Niestety, wiele mówi on o zawartości tego albumu. Może nie najgorszego w dyskografii Stonesów, ale zdecydowanie jednego ze słabszych. Longplay ukazał się już w czasach dominacji płyt kompaktowych i muzycy postanowili wykorzystać większą pojemność tego nośnika, wydając nieco dłuższy niż zwykle materiał (w wersji winylowej rozłożony na dwie płyty). Tymczasem dobrych pomysłów nie mieli nawet na standardowe 40-45 minut. W rezultacie, przesłuchanie tego ponad godzinnego longplaya w całości może być ciężkim doświadczeniem. Szczególnie jeśli wziąć pod uwagę, że dużo tutaj smęcenia, w postaci mdłych ballad "The Worst", "New Faces", Moon Is Up", "Out of Tears" i najgorszej z nich "Sweethearts Together". Idiotycznym pomysłem było umieszczenie czterech z nich jedna po drugiej. Przy takiej dawce słodyczy można dostać odruchów wymiotnych, a przynajmniej odczuć chęć wyłączenia albumu. Podobne odczucia towarzyszą podczas słuchania "Brand New Car", wzbogaconego tandetnymi dęciakami, oraz dyskotekowej poczwary "Suck on the Jugular". Do nielicznych udanych fragmentów zalicza się "Blinded by Rainbows" - kolejna ballada, ale wyróżniająca się zgrabną, chwytliwą i nie przesłodzoną melodią. Dobrze wypadają też trzy bardziej żywiołowe utwory, które zresztą promowały album na singlach - "Love Is Strong", "You Got Me Rocking" i "I Go Wild". Słucha się ich całkiem dobrze, nawet jeśli nie zapadają na dłużej w pamięć. Te cztery utwory to zdecydowanie za mało, aby uratować ten album, składający się w większej części z wypełniaczy i wspomnianych wyżej słabizn.

Ocena: 5/10



The Rolling Stones - "Voodoo Lounge" (1994)

1. Love Is Strong; 2. You Got Me Rocking; 3. Sparks Will Fly; 4. The Worst; 5. New Faces; 6. Moon Is Up; 7. Out of Tears; 8. I Go Wild; 9. Brand New Car; 10. Sweethearts Together; 11. Suck on the Jugular; 12. Blinded by Rainbows; 13. Baby Break It Down; 14. Thru and Thru; 15. Mean Disposition

Skład: Mick Jagger - wokal, gitara, harmonijka, instr. perkusyjne; Keith Richards - gitara, wokal (4,14), pianino, instr. perkusyjne, dodatkowy wokal; Ronnie Wood - gitara, dodatkowy wokal; Charlie Watts - perkusja i instr. perkusyjne
Gościnnie: Darryl Jones - bass; Chuck Leavell - instr. klawiszowe; Benmont Tench - instr. klawiszowe, akordeon; Ivan Neville  - organy, dodatkowy wokal; Pierre de Beauport - gitara; Frankie Gavin - skrzypce, flażolet; David McMurray - saksofon; Mark Isham - trąbka; Luís Jardim, Phil Jones, Lenny Castro - instr, perkusyjne; Flaco Jimenez - akordeon; Bernard Fowler, Bobby Womack - dodatkowy wokal
Producent: Don Was, Mick Jagger i Keith Richards


6 komentarzy:

  1. Chyba dobrze że nie znam tej płytki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie tracisz - grają tutaj to samo, co na innych albumach, ale na niskim poziomie ;)

      Usuń
  2. Mam podobne odczucia. Kilka fajnych kawałków i dopieszczone brzmienie, ale niestety dużo nijakich balladek. Bardzo lubię New Faces. Przypomina trochę ich piosenki z czasów Briana Jonesa. Osobiście daję tej płycie 6/10 :D.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze pytanko. Planujesz może recenzję płyty kogoś z twórców rock and rolla? Mam na myśli kogoś z lat 50-tych, np. Elvisa Presleya czy Chucka Berry'ego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam takich planów... przynajmniej na chwilę obecną ;)

      Usuń
    2. Rozumiem. Serdecznie polecam :D.

      Usuń

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.