7 marca 2016

[Recenzja] The Rolling Stones - "Flashpoint" (1991)



Kolejna koncertówka Stonesów. Tym razem dokumentująca trasę promującą album "Steel Wheels". Zaskakująco mało tutaj jednak utworów z owego albumu - wersja winylowa zawiera tylko "Sad Sad Sad" ("Continental Drift" nie liczę, bo to tylko kilkusekundowy fragment pełniący rolę wstępu), dwa inne zostały dodane w wydaniu kompaktowym ("Rock and a Hard Place" i "Can't Be Seen"). W ogóle mało tutaj utworów z albumów nagranych z Ronniem Woodem, bo są jeszcze tylko "Start Me Up" i "Miss You" - jedyne prawdziwe przeboje z tego okresu. I dobrze, bo dzięki temu jest więcej miejsca na stonesowską klasykę, zarówno z czasów Briana Jonesa (np. "Ruby Tuesday", "Paint It Black", "Sympathy for the Devil" i nieśmiertelne "Satisfaction"), jak i Micka Taylora ("You Can't Always Get What You Want", "Brown Sugar" i "Jumpin' Jack Flash"). Repertuaru dopełniają mniej znane utwory, jak "Factory Girl", czy przeróbka "Little Red Rooster" Howlin' Wolfa, ozdobiona świetną solówką samego Erica Claptona. Wykonania są jak zwykle bardzo energetyczne (co jednak nie służy wszystkim utworom - vide chaotyczna wersja "Miss You") i czasem mocno odbiegają od pierwowzorów (np. ciekawie przearanżowany "Paint It Black").

"Flashpoint" jest jednak istotną pozycją głównie ze względu na obecność dwóch studyjnych, premierowych kompozycji: "Highwire" i "Sex Drive". Mają one przede wszystkim wartość historyczną - są to ostatnie dwa utwory Stonesów, w których nagraniu wziął udział basista Bill Wyman, kończąc tym samym trzydziestoletni staż w grupie. Same utwory wypadają całkiem przyzwoicie. "Highwire" to taki typowy dla grupy melodyjny rockowy czad, w stylu "Jumpin' Jack Flash", "Brown Sugar" czy "Start Me Up". Z kolei w "Sex Drive" członkowie zespołu po raz kolejny w karierze dają wyraz swojej fascynacji muzyką funk/disco; odpowiedni klimat tworzą tutaj partie dęciaków i żeńskie chórki. Nie są to wybitne kompozycje, ale trzymają dobry poziom albumu "Steel Wheels". Cały album spokojnie zasługuje na mocną "siódemkę".

Ocena: 7/10



The Rolling Stones - "Flashpoint" (1991)

LP1: 1. Continental Drift (intro); 2. Start Me Up; 3. Sad Sad Sad; 4. Miss You; 5. Ruby Tuesday; 6. You Can't Always Get What You Want; 7. Factory Girl; 8. Little Red Rooster
LP2: 1. Paint It Black; 2. Sympathy for the Devil; 3. Brown Sugar; 4. Jumpin' Jack Flash; 5. (I Can't Get No) Satisfaction; 6. Highwire (studio); 7. Sex Drive (studio)

Skład: Mick Jagger - wokal, gitara, harmonijka; Keith Richards - gitara, wokal; Ronnie Wood - gitara; Bill Wyman - bass; Charlie Watts - perkusja
Gościnnie: Chuck Leavell - instr. klawiszowe; Matt Clifford - instr. klawiszowe, waltornia; Bobby Keys - saksofon; Eric Clapton - gitara (LP1: 8); Bernard Fowler, Lisa Fischer, Cindy Mizelle, Katie Kissoon, Tessa Niles - dodatkowy wokal
Producent: Chris Kimsey, Mick Jagger i Keith Richards


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.