9 marca 2016

[Recenzja] The Firm - "The Firm" (1985)



Zaledwie miesiąc po premierze wspólnego albumu Roya Harpera i Jimmy'ego Page'a, "Whatever Happened to Jugula?", wydany został longplay kolejnego projektu byłego gitarzysty Led Zeppelin - The Firm. Była to efemeryczna supergrupa, w skład której wchodzili także: wokalista Paul Rodgers (ex-Free i Bad Company), perkusista Chris Slade (ex-Manfred Mann's Earth Band i Uriah Heep, później członek AC/DC), oraz basista Tony Franklin (z zespołu Harpera). Stylistycznie album nie odbiega daleko od tego, co Page i Rodgers grali do tamtej pory - to mieszanka stylów Led Zeppelin i Bad Company. Brzmienie jest jednak typowe dla popowych produkcji z lat 80. - przesadnie wypolerowane, z wycofaną w miksie gitarą.

Dla fanów Led Zeppelin największą atrakcję stanowi finałowa kompozycja "Midnight Moonlight". To nowe opracowanie "Swan Song" - nigdy niewydanego utworu Led Zeppelin, pochodzącego z okresu "Physical Graffiti". Klimatem przypomina "The Rain Song", jednak ma ładniejszą melodię i dzieje się w nim o wiele więcej, dzięki czemu te prawie dziesięć minut mija niepostrzeżenie, bez uczucia znużenia. Echa zeppelinowego bluesa pojawiają się w takich utworach, jak "Make or Break" i "Someone to Love", które stanowią świetne pole do popisu dla Page'a, ale pozwalają wykazać się też Rodgersowi, który wówczas wciąż dysponował fantastycznym głosem. Bliższe twórczości Bad Company są dwa inne utwory: bardzo chwytliwy "Money Can't Buy" - w którym spokojne zwrotki z uwypuklonym basem kontrastowane są czadowym refrenem - a także dynamiczny "Closer", napędzany bardzo nośnym riffem Page'a, niepotrzebnie jednak złagodzony dęciakami. Niestety, na albumie nie brakuje utworów, zdradzających komercyjne nastawienie muzyków. Do nich należą m.in. singlowe "Radioactive" i "Satisfaction Guaranteed". Oba jednak bronią się dzięki gitarowym popisom Page'a - w pierwszym są to charakterystyczne zagrywki (przywodzące na myśl zeppelinowski "In the Evening"), zaś w drugim świetna solówka grana techniką slide. Ewidentnie słabiej wypadają smętne "Together" i "You've Lost That Lovin' Feeling" (ten ostatni oryginalnie wykonywany był przez popowy duet The Righteous Brothers). Od muzyków tej klasy, co Page i Rodgers, można wymagać czegoś więcej, niż granie tak miałkiego popu, jak te dwa kawałki.

Podsumowując, debiutancki album Firmy pozostawia mieszane odczucia. Gdyby nie "Midnight Moonlight" byłby to longplay co najwyżej przeciętny, ale ten jeden utwór znacznie podnosi jego poziom. To jeden z najlepszych utworów lat 80. nagranych przez muzyków, którzy największe sukcesy odnosi w poprzednich dekadach. Pozostałe utwory to tylko mniej lub bardziej przyjemny dodatek.

Ocena: 7/10



The Firm - "The Firm" (1985)

1. Closer; 2. Make or Break; 3. Someone to Love; 4. Together; 5. Radioactive; 6. You've Lost That Lovin' Feeling; 7. Money Can't Buy; 8. Satisfaction Guaranteed; 9. Midnight Moonlight

Skład: Paul Rodgers - wokal, gitara; Jimmy Page - gitara; Tony Franklin - bass, instr. klawiszowe, dodatkowy wokal; Chris Slade - perkusja i instr. perkusyjne
Gościnnie: Paul "Shilts" Weimar, Willie Garnett, Don Weller - saksofony (1); Steve Dawson - trąbka (1); Sam Brown, Helen Chappelle, Joy Yates - dodatkowy wokal (6,9)
Producent: Jimmy Page i Paul Rodgers


Brak komentarzy

Prześlij komentarz