12 lutego 2016

[Recenzja] Steamhammer - "Steamhammer" (1969)



Stemhammer to jeden z licznych przedstawicieli brytyjskiego blues rocka. Zespół powstał w 1968 roku z inicjatywy gitarzysty Martina Quittentona i wokalisty Kierana White'a. Składu dopełnili basista Steve Davy, perkusista Michael Rushton, oraz drugi gitarzysta, Martin Pugh. Muzycy szybko zwrócili na siebie uwagę, dając porywające występy w lokalnych pubach. Już w marcu '69 ukazał się ich pierwszy longplay, "Steamhammer" (znany także jako "Reflection" od nazwy... wytwórni, która go wydała). Dość zaskakujący, bo w przeciwieństwie do innych bluesrockowych debiutów z tamtego okresu, zawierający przede wszystkim autorskie kompozycje muzyków. Na warsztat wzięli tylko dwa cudzesy - "You'll Never Know" B.B. Kinga, oraz "Twenty-Four Hours" Eddiego Boyda. Album wyróżnia się także swoją różnorodnością, bo poza różnymi odcieniami bluesa, słychać tutaj także wpływy folku i rocka psychodelicznego.

Longplay rozpoczyna się od intrygującej miniaturki "Water (Part One)" - tle słychać szum wody, a na pierwszym planie rozwija się przepiękny gitarowy motyw. Utwór nagle się urywa, po niespełna minucie, by ustąpić miejsca ciężkiemu "Junior's Wailing". To właściwie tradycyjny blues, jednak zagrany z rockową dynamiką i z niemal hard rockowym brzmieniem. Utwór był nawet umiarkowanym przebojem w niektórych europejskich krajach, a rok później został zcoverowany przez Status Quo. Sporą dawkę blues rockowej energii przynoszą także takie utwory, jak nieco hendrixowski "She Is the Fire", wspomniany "You'll Never Know", oraz "When All Your Friends Are Gone", w którym wyśmienite gitarowe popisy zestawiono z jazzującą grą sekcji rytmicznej i wspierającego grupę pianisty Pete'a Searsa. Oczywiście nie zabrakło też wolniejszych, klimatycznych bluesów. Uroczy "Lost You Too" to przede wszystkim przepiękna melodia i fantastyczne partie gitar. W "Twenty-Four Hours" można podziwiać natomiast umiejętne budowanie napięcia i jeszcze bardziej rewelacyjne gitarowe solówki.

Jak jednak wspominałem, zespół nie ogranicza się tutaj do bluesa. Środkowa część albumu to udane eksperymenty z innymi stylami. "Even the Clock" i "Down the Highway" mają bardzo psychodeliczny nastrój, osiągnięty dzięki uwypuklonym, monotonnym partiom basu, onirycznym gitarom, oraz partiom fletu. Za te ostatnie odpowiada Harold McNair, znany ze współpracy z folkowym muzykiem Donovanem. A skoro już mowa o folku, to takie wpływy wyraźnie słychać w akustycznym "On Your Road". Partie gitar nie zawsze brzmią w tym utworze czysto, zdarzają się drobne niedociągnięcia, co ma swój urok. Na pewno nie jest wynikiem niedostatecznych umiejętności gitarzystów, a raczej celowym zabiegiem, gdyż w pozostałych utworach nie można nic zarzucić ich grze. Album kończy druga odsłona "Water", czyli znów szum wody i gitara - tym razem ostrzejsza, ale równie piękna.

Rok 1969 przyniósł wiele fantastycznych bluesrockowych debiutów - pierwsze albumy wydali wówczas m.in. także Led Zeppelin, Blind Faith, Free, The Allman Brothers Band czy Taste. Propozycja Steamhammer także ma sporo do zaoferowania. Nie jest co prawda tak nowatorska jak dzieło Led Zeppelin, ani nie objawił się tutaj żaden talent na miarę Rory'ego Gallaghera czy Duane'a Allmana (choć muzykom nie można nic zarzucić). Jest to natomiast porządna porcja solidnego bluesa, wzbogacona interesującymi eksperymentami z innymi stylami.

Ocena: 8/10



Steamhammer - "Steamhammer" (1969)

1. Water (Part One); 2. Junior's Wailing; 3. Lost You Too; 4. She is the Fire; 5. You'll Never Know; 6. Even the Clock; 7. Down the Highway; 8. On Your Road; 9. Twenty-Four Hours; 10. When All Your Friends Are Gone; 11. Water (Part Two)

Skład: Kieran White - wokal, harmonijka; Martin Pugh - gitara; Martin Quittenton - gitara; Steve Davy - bass; Michael Rushton - perkusja i instr. perkusyjne
Gościnnie: Harold McNair - flet; Pete Sears - pianino
Producent: Michael Vestey


1 komentarz:

  1. Ostatnio znajomy z Akademii Menedżerów Muzycznych mówił mi o tym zespole. Mocne, porywające brzmienie! Sam zespół dla mnie jest genialny!

    OdpowiedzUsuń