9 grudnia 2015

[Recenzja] The Who - "Odds & Sods" (1974)



"Odds & Sods" to zbiór mniej znanych utworów The Who, zarejestrowanych w latach 1964-73. Tylko jeden z nich był wcześniej wydany ("I'm the Face" - w 1964 roku na stronie B singla "Zoot Suit", sygnowanego jeszcze nazwą The High Numbers), wszystkie pozostałe dopiero tutaj mają swoją płytową premierę (aczkolwiek trzy z nich - "Too Much of Anything", "Pure and Easy" i "Naked Eye" - były wykonywane na żywo już kilka lat wcześniej). Początkowo "Odds & Sods" miał zawierać jeszcze więcej materiału - planowano go jako wydawnictwo dwupłytowe, jednak ostatecznie postanowiono ograniczyć do jednej płyty. Niestety, ostateczny wybór utworów pozostawia sporo do życzenia. Pominięto wiele ciekawych utworów, jak chociażby "Water" czy studyjne wersje znanych z "Live at Leeds" coverów "Young Man Blues" i "Summertime Blues" (wszystkie trzy, a także dziewięć innych kompozycji, dodano dopiero na kompaktowej reedycji z 1998 roku). Zamiast nich trafiło tutaj sporo kawałków, które... nawet na albumie z odrzutami wypadają bardzo słabo. Są to banalne do bólu, infantylne "Now I'm a Farmer", "Little Billy", "Glow Girl" i "Faith in Something Bigger". Na miejscu muzyków spaliłbym się ze wstydu, że takie coś ujrzało światło dzienne.

Część pozostałych utworów też nie jest pozbawiona wad. Np. otwierający składankę melodyjny "Postcard", skomponowany i zaśpiewany przez Johna Entwistle'a, byłby całkiem przyjemną kompozycją, gdyby nie dominujące całość nachalne dęciaki. Z kolei "Naked Eye" nie ma tutaj mocy koncertowych wykonań, został za bardzo wygładzony. Całkiem niezłe są natomiast pozostałości po niedokończonych albumach "Lifehouse" ("Too Much of Anything", "Pure and Easy") i "Rock Is Dead - Long Live Rock!" ("Put the Money Down", "Long Live Rock"). Chociaż daleko im do najlepszych fragmentów "Who's Next" i "Quadrophenii", to te mniej wyraziste mogłyby z powodzeniem zastąpić. Moim faworytem jest jednak utwór "I'm the Face", który z późniejszą twórczością The Who niewiele ma wspólnego - to czysty rhythm 'n' blues, wzbogacony harmonijką i pianinem. A jednak już w tym nagraniu słychać zalążek niekonwencjonalnego podejścia Entwistle'a do gry na basie, wokalnego talentu Rogera Daltreya, oraz charakterystycznej, intensywnej gry Keitha Moona - czyli trzech z czterech podstawowych elementów stylu The Who (zabrakło kompozytorskiego wkładu Pete'a Townshenda; jako autor wpisany jest ówczesny menadżer grupy, Peter Meaden, który jednak bardzo mocno inspirował się kompozycją "I Got Love If You Want It" Slima Harpo). Brzmienie "I'm the Face" jest już mocno archaiczne, ale nie można odmówić mu uroku.

Pomimo kilku ciekawszych fragmentów, stanowiących około połowę albumu, "Odds & Sods" pozostawia po sobie nienajlepsze wrażenie. Część zawartych tutaj utworów to najbardziej irytujące kawałki z pierwszego dziesięciolecia twórczości The Who. Bardzo obniżają one poziom całości. Dlatego też "Odds & Sods", czasem traktowany jako regularny album, jest co najwyżej średnio udanym uzupełnieniem podstawowej dyskografii.

Ocena: 5/10



The Who - "Odds & Sods" (1974)

1. Postcard; 2. Now I'm a Farmer; 3. Put the Money Down; 4. Little Billy; 5. Too Much of Anything; 6. Glow Girl; 7. Pure and Easy; 8. Faith in Something Bigger; 9. I'm the Face; 10. Naked Eye; 11. Long Live Rock

Skład: Roger Daltrey - wokal, harmonijka; Pete Townshend - gitara, instr. klawiszowe, dodatkowy wokal; John Entwistle - bass, instr. dęte, wokal (1), dodatkowy wokal; Keith Moon - perkusja i instr. perkusyjne, dodatkowy wokal
Producent: Glyn Johns, Kit Lambert, Peter Meaden, Chris Parmeinter, Shel Talmy, The Who



Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.