29 grudnia 2015

[Artykuł] Rock in Peace: Lemmy Kilmister (1945-2015)

Trudno w to uwierzyć. Symbol rock and rolla, Lemmy Kilmister, zmarł wczoraj wieczorem. Chociaż w ostatnim czasie mocno podupadł na zdrowiu, nikt chyba nie podejrzewał, że tak szybko nastąpi koniec. Mimo kilkudziesięciu lat nadużywania alkoholu, narkotyków i papierosów, Lemmy wydawał się niezniszczalny - regularnie co dwa lata wydawał nowe albumy pod szyldem Motörhead, wyruszał z zespołem na długie trasy... Dopiero w ostatnich miesiącach te wszystkie beztroskie lata odbiły się na jego formie i zdrowiu. Chociaż sam zapewniał, że to tylko przejściowe problemy, rzeczywistość okazała się znacznie poważniejsza.


Lemmy, a właściwie Ian Fraser Kilmister, urodził się 24 grudnia 1945 roku, gdzieś w północnej Walii. Od dzieciństwa interesował się rock and rollem. Bo to taka niegrzeczna, niepokorna muzyka, bo rodzice tego nienawidzili, bo jest w tym ta wspaniała postawa - mówił. Pierwszy raz mnie wzięło, gdy zobaczyłem jak Little Richard śpiewa "Good Golly Miss Molly". Wzięło mnie bez reszty. Potem oczywiście The Beatles, dla mnie największa grupa świata. Później pierwszy album Pink Floyd, Creedence Clearwater Revival, naturalnie Jimi Hendrix. On i Jeff Beck to dla mnie najlepsi gitarzyści na tej planecie. I tak dalej. Jedyne co chciałem w życiu robić, to grać rock'n'rolla. Samodzielnie zaczął uczyć się gry na gitarze. Byłem okropnym gitarzystą - przyznawał. Naprawdę miernym. Dawałem z siebie wszystko, ale muszę przyznać, że to było beznadziejne. W wieku kilkunastu lat opuścił dom i zamieszkał w Londynie. Tam zdobywał doświadczenie w takich grupach, jak The Rocking Vicars (mającej kontrakt z Deccą, ale żadna stacja radiowa nie chciała grać ich utworów ze względu na kontrowersyjny image muzyków, przebranych za księży), Sam Gopal, oraz Opal Butterfly.

Na utrzymanie zarabiał jako techniczny The Jimi Hendrix Experience. Nieco przypadkiem zdobył tę posadę. Po przyjeździe do Londynu dzieliłem mieszkanie z Noelem Reddingiem [basistą Experience] i takim kolesiem, który był technicznym u The Who - wspominał Lemmy. Robili jakąś tam trasę i to on załatwił mi tę robotę. Hendrix stał się właśnie wtedy wielki, ale ja nie byłem jego technicznym. Ot, zwyczajnie nosiłem graty, taka jest prawda. Po latach przyznawał, że nosił nie tylko "graty". Załatwiałem mu dziesięć działek, on brał siedem, a trzy oddawał mnie i trzeba było to zażyć - mówił. Czułbym się jak gbur, gdybym tego nie zrobił. Zwykle brałem jedną działkę, a dwie chowałem za uchem na później. LSD w tamtych czasach to było coś niesamowitego. Teraz jest tylko speed i sztuczne dragi. A LSD było czyściutkie. Połykaliśmy je niczym słodycze. To prawdopodobnie właśnie w tym okresie Lemmy rozpoczął swój rock and rollowy tryb życia. Narkotyki i alkohol stały się dla niego chlebem powszednim. 

W 1972 roku jego kariera muzyczna nabrała impetu, gdy dołączył do już uznanej grupy Hawkwind, początkowo jako gitarzysta, ostatecznie jednak został w niej basistą. Byłem w trasie z Hendrixem - wspominał. I to on mi powiedział, że nigdy nie będę dobrym gitarzystą. Mimo to miałem szczęście. Dołączyłem do Hawkind jako gitarzysta, ale zdecydowali, że nie będą potrzebować kolejnego gitarzysty - Dave [Brock] zdecydował, że weźmie gitarę wiodącą. Wtedy na jednym z darmowych koncertów nie pojawił się basista - bo mu nie płacili. Zostawił swój bas i wzmacniacz... Jako członek zespołu, Kilmister nagrał z nim trzy kolejne albumy studyjne: "Doremi Fasol Latido" (1972), "Hall of the Mountain Grill" (1974) i "Warrior on the Edge of Time" (1975), a także koncertowy "Space Ritual" (1973). Zespół zdobywał coraz większe uznanie, jednak Lemmy nie zagrzał w nim długo miejsca. Po incydencie na kanadyjskiej granicy (celnicy myśleli, że próbuje przemycić kokainę, w rzeczywistości był to legalny wówczas w Kanadzie siarczan amfetaminy), w wyniku którego zespół musiał odwołać część koncertów, Lemmy został wyrzucony z Hawkwind. Wówczas założył swój własny zespół, Motörhead. Już wcześniej wykorzystał ten termin (oznaczający osobę zażywającą amfetaminę) jako tytuł utworu napisanego dla Hawkwind (wydanego na stronie B singla "King of Speed", później nagranego także przez Motörhead). Twórczość zespołu jest różnie szufladkowana - od hard rocka i heavy metalu po punk rock - jednak Lemmy zawsze powtarzał: Ja to nazywam rock and rollem. I dodawał: Naprawdę nie obchodzi mnie jak to nazwą inni. To naturalne rozwinięcie muzyki Eddiego Cochrana i Little Richarda.

Dalsza historia Lemmy'ego to tak naprawdę historia Motörhead. Czasy się zmieniały, zmieniali się gitarzyści i perkusiści, ale Kilmister konsekwentnie stał na czele zespołu, grając swój ukochany rock and roll, bez oglądania się na żadne mody. Grupa wydała w sumie dwadzieścia dwa studyjne albumy, z których ostatni, "Bad Magic", ukazał się w sierpniu tego roku. Z tej bogatej dyskografii warto wyróżnić takie albumy, jak klasyczne "Overkill" (1979) i "Ace of Spades" (1980), dojrzałe "Another Perfect Day" (1983) i "1916" (1991), a także potwierdzający dobrą formę zespołu, mimo trzydziestu lat działalności, "Aftershock" (2013). Niestety, po wydaniu tego longplaya, forma niezniszczalnego, jak się zdawało, Lemmy'ego znacznie się pogorszyła. Lata imprezowego życia odbiły się na jego zdrowiu. Powinienem umrzeć już dość dawno - powtarzał to zdanie przez kilkanaście, może kilkadziesiąt lat, ale nigdy wcześniej nie musiał przerywać koncertów z powodu złego samopoczucia. Problemy zdrowotne zaczęły się wiosną tego roku, jednak z czasem wszystko zdawało się iść ku lepszemu - zespół dokończył trasę, nagrał nowy longplay, Lemmy myślał także o nagraniu solowego albumu. Na trasie promującej "Bad Magic" wszystko zaczęło się jednak na nowo, tym razem muzyk miał głównie problemy z płucami. Przyczyną jego śmierci był jednak wyjątkowo agresywny - jak napisano w oświadczeniu - nowotwór, o którym dowiedział się zaledwie dwa dni wcześniej, 26 grudnia. Dwa dni po skończeniu 70. lat.



Opracowano na podstawie newsów prasowych i biografii zespołu ze strony motorhead.rockmetal.art

1 komentarz:

  1. Rest in Power Lemmy ! "Nie wszystek umarł...".

    OdpowiedzUsuń

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.