25 listopada 2015

[Recenzja] The Yardbirds - "Having a Rave Up with the Yardbirds" (1965)



"Having a Rave Up with the Yardbirds" to kolejna kompilacja przeznaczona na rynek amerykański. Podobnie jak na wydanej kilka miesięcy wcześniej "For Your Love", także tutaj znalazły się zarówno utwory nagrane z Erikiem Claptonem, jak i z Jeffem Beckiem. Okres, kiedy w zespole występował pierwszy z nich, reprezentują tutaj cztery nagrania koncertowe pochodzące z niewydanej w Stanach koncertówki "Five Live Yardbirds" (covery "Smokestack Lightning" Howlin' Wolfa, "Respectable" The Isley Brothers, oraz "I'm a Man" i "Here 'Tis" Bo Diddleya). Całą pierwszą stronę kompilacji wypełniają natomiast nowe utwory, nagrane już z Beckiem. To głównie nagrania dostępne wcześniej na singlach. Jednak tylko część z nich była wydana także w Europie (brytyjskie przeboje "Heart Full of Soul" i "Evil Hearted You", oraz strona B drugiego z nich, "Still I'm Sad"). Studyjna wersja "I'm a Man" została wydana na singlu tylko w Stanach, a pozostałe dwa utwory, "The Train Kept A-Rollin'" i "You're a Better Man Than I", były unikalne dla tego wydawnictwa (ten ostatni został wydany kilka miesięcy później na stronie B brytyjskiej wersji singla "Shapes of Things", pozostałe dwa nie były wydane w Europie aż do końca lat 70.).

Studyjne nagrania na "Having a Rave Up..." pokazują, że grupa nie stała w miejscu, nie bała się eksperymentować. To w sporym stopniu wpływ Jeffa Becka, który gra tutaj w bardzo pionierski sposób. Wystarczy porównać obie wersje "I'm a Man". Już ta starsza, z gitarą Claptona, ma o wiele więcej energii od bluesowego pierwowzoru, ale w nowszej dochodzi niemal hardrockowy ciężar. Gitarowego czadu nie brakuje także w zadziornych, ale zarazem bardzo chwytliwych, "Evil Hearted You" i "Heart Full of Soul" (oba utwory napisał dla grupy Graham Gouldman, autor hitu "For Your Love"). W tym pierwszym zwraca uwagę orientalizująca solówka Becka, w drugim - ciekawe współbrzmienie sfuzzowanej gitary prowadzącej i rytmicznego podkładu gitary akustycznej. Największy czad pojawia się natomiast w przeróbce "The Train Kept A-Rollin'" Tiny'ego Bradshawa. Riffowa moc tego utworu jest porażająca - a przynajmniej była w 1965 roku. Ani Cream, ani Hendrix, ani nikt inny w latach 60. - do czasu pojawienia się Led Zeppelin - nie grał tak ciężko, jak The Yardbirds w tym kawałku.

Zespół nie ograniczał się jednak tylko do grania ciężkich utworów, czego przykładem łagodniejszy "You're a Better Man Than I" (autorstwa Mike'a Hugga z zespołu Manfreda Manna, oraz jego brata Briana), wyróżniający się niesamowicie nośną melodią. O wszechstronności grupy świadczy jednak przede wszystkim "Still I'm Sad" (wyjątkowo napisany przez członków zespołu, Paula Samwella-Smitha i Jima McCarty'ego), kompozycja oparta na brzmieniach akustycznych, z przetworzoną gitarą Becka naśladującą brzmienie sitaru, a także z nisko mruczanymi chórkami producenta Giorga Gomelsky'ego, imitującymi chorał gregoriański. To naprawdę niezwykły utwór, o intrygującym klimacie (chociaż osobiście bardziej preferuję mniej klimatyczną, za to rewelacyjnie rozimprowizowaną przeróbkę Rainbow - oczywiście mam na myśli wersję z koncertówki "On Stage").

Jedyną wadą "Having a Rave Up..." są nagrania ze strony B. Nie dlatego, że są złe - to sprawnie zagrany blues rock (lub rock and roll - vide "Respectable"), ze świetnymi solówkami Erica Claptona. Problem w tym, że ich brzmienie jest znacznie słabsze od utworów ze strony A. Odstają od nich także pod względem stylistycznym - są bardzo konwencjonalne, w przeciwieństwie do eksperymentalnych i prekursorskich nagrań dokonanych po dołączeniu Jeffa Becka. Szkoda więc, że nie poczekano z premierą tego albumu aż zespół zarejestruje więcej utworów (niedługo później powstał przecież przebój "Shapes of Things" i kilka innych niealbumowych nagrań). Mimo wszystko, jest to bardzo interesujące wydawnictwo. Strona A to obowiązkowa "lektura" dla wszystkich wielbicieli hard rocka - to przecież korzenie tej muzyki. Natomiast strona B, choć niezbyt pasująca do poprzedniej, stanowi całkiem przyjemny dodatek.

Ocena: 8/10



The Yardbirds - "Having a Rave Up with the Yardbirds" (1965)

1. You're a Better Man Than I; 2. Evil Hearted You; 3. I'm a Man; 4. Still I'm Sad; 5. Heart Full of Soul; 6. The Train Kept A-Rollin'; 7. Smokestack Lightning (live); 8. Respectable (live); 9. I'm a Man (live); 10. Here 'Tis (live)

Skład: Keith Relf - wokal, harmonijka, instr. perkusyjne, gitara; Jeff Beck - gitara (1-6); Eric Clapton - gitara (7-10); Chris Dreja - gitara; Paul Samwell-Smith - bass, dodatkowy wokal; Jim McCarty - perkusja i instr. perkusyjne, dodatkowy wokal
Gościnnie: Giorgio Gomelsky - dodatkowy wokal (4); Ron Prentice - bass (5)
Producent: Giorgio Gomelsky i Paul Samwell-Smith


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.