19 listopada 2015

[Recenzja] The Yardbirds - "For Your Love" (1965)



W Europie The Yardbirds zadebiutowali koncertówką, a w Stanach kompilacją... Którą można jednak potraktować jako regularny album, gdyż żaden utwór nie był wcześniej wydany na płycie długogrającej, ani nie został później powtórzony na żadnym albumie. "For Your Love" wydano z okazji sukcesu tak samo zatytułowanego singla, a także z powodu zbliżającej się pierwszej amerykańskiej trasy grupy. Na repertuar złożyły się utwory z trzech pierwszych singli zespołu ("I Wish You Would", "Good Morning Little Schoolgirl", "For Your Love"), ich strony B ("A Certain Girl", "I Ain't Got You", "Got to Hurry"), oraz niewydane wcześniej kompozycje, w tym trzy utwory zarejestrowane już z nowym gitarzystą, Jeffem Beckiem, który w marcu 1965 roku zajął miejsce Erica Claptona ("I'm Not Talking", "I Ain't Done Wrong", "My Girl Sloopy" - w Europie wydane kilka miesięcy później, na EPce "Five Yardbirds").

Do najciekawszych fragmentów longplaya z pewnością należy tytułowy "For Your Love". Utwór został napisany przez Grahama Gouldmana (późniejszego muzyka 10cc) dla jego ówczesnej grupy, Mockingbirds, jednak nie spodobał się wydawcy. Potencjał kompozycji dostrzegł jednak menadżer Gouldmana, który postanowił zaproponować ją Beatlesom - wcześniej jednak zainteresowali się nią muzycy The Yardbirds. Nagranie stało się punktem zwrotnym w ich karierze - z jednej strony przyniosło im pierwszy przebój (3. miejsce na UK Singles Chart, 6. w Stanach), z drugiej natomiast doprowadziło do odejścia Erica Claptona. Gitarzysta w tamtym czasie był zainteresowany wyłącznie wykonywaniem bluesa i rhythm 'n' bluesa, tymczasem "For Your Love" był komercyjnym nagraniem pop rockowym. Clapton odszedł w dzień premiery singla. Sama kompozycja wyróżnia się bardzo chwytliwą melodią, a także nietypowymi jak na tamte czasy zmianami tempa i nastroju - wolne zwrotki, wzbogacone brzmieniem klawesynu i bongosów, kontrastują z rock and rollowym przyśpieszeniem w refrenach. I co więcej, nie była wcale najbardziej popowym utworem, jaki nagrał w tamtym czasie zespół - o wiele bardziej komercyjnym nagraniem jest, także obecny na tym albumie, "Sweet Music" z gościnnym udziałem Manfreda Manna. Jednak pozostałe utwory nagrane w oryginalnym składzie rzeczywiście bliższe są tradycyjnego bluesa, a większość z nich ozdabiają świetne gitarowe solówki Claptona ("I Ain't Got You", "A Certain Girl", "Good Morning Little Schoolgirl" i - przede wszystkim - instrumentalny "Got tu Hurry").

Z utworów nagranych już po zmianie składu, prawdziwą perłą jest "I'm Not Talking" (oryginalnie wykonywany przez Mose'a Allisona), wyprzedzający swój czas o dobre dwa lata - ostre brzmienie gitary Becka, grającego blues rockowe riffy i solówki, podparte mocną sekcją rytmiczną, to przecież prototyp stylu Cream, The Jimi Hendrix Experience i podobnych im grup. W 1965 roku nikt tak jeszcze nie grał. Fakt, rok wcześniej pojawiło się "You Really Got Me" The Kinks, jednak to typowa dla tamtych czasów pop rockowa piosenka, tyle że z bardziej wyrazistym riffem i ostrzejszym brzmieniem gitary, ale z dość delikatnym śpiewem i grą sekcji rytmicznej. Z kolei w wydanym pod koniec 1965 roku utworze "My Generation" The Who jest już mocniejsza gra sekcji rytmicznej i bardziej zadziorną partia wokalna, ale z kolei brzmienie gitary pod względem ostrości nie może równać się z kawałkiem The Yardbirds. Wychodzi więc na to, że to właśnie "I'm Not Talking" było pierwszym w pełni hard rockowym utworem. Sporo gitarowego czadu pojawia się także w "I Ain't Done Wrong" - pierwszym utworze The Yardbirds nie będącym coverem ani kawałkiem napisanym dla grupy przez kogoś spoza składu; jego autorem jest wokalista grupy, Keith Relf. Ewidentnie słabiej wypada trzeci z utworów drugiego składu - rozwleczony "My Girl Sloopy", oparty na riffie podkradzionym z "Twist and Shout" (znanym przede wszystkim z wersji The Beatles) i bardziej archaiczny brzmieniowo.

Chociaż "For Your Love" składa się z utworów nagranych podczas kilku różnych sesji, odbywających się na przestrzeni ponad roku (od marca '64 do kwietnia '65), a nawet w różnych składach, całość brzmi dość spójnie i słucha się jej bardzo przyjemnie. Pozycja warta poznania, zwłaszcza jeśli kogoś interesują początki "białego" bluesa oraz korzenie muzyki hard rockowej.

Ocena: 7/10



The Yardbirds - "For Your Love" (1965)

1. For Your Love; 2. I'm Not Talking; 3. Putty (in Your Hands); 4. I Ain't Got You; 5. Got to Hurry; 6. I Ain't Done Wrong; 7. I Wish You Would; 8. A Certain Girl; 9. Sweet Music; 10. Good Morning Little Schoolgirl; 11. My Girl Sloopy

Skład: Keith Relf - wokal, harmonijka, instr. perkusyjne; Eric Clapton - gitara (1,3-5,7-10); Jeff Beck - gitara (2,6,11); Chris Dreja - gitara; Paul Samwell-Smith - bass, dodatkowy wokal; Jim McCarty - perkusja i instr. perkusyjne, dodatkowy wokal
Gościnnie: Brian Auger - klawesyn (1); Denny Pierce - bongosy (1); Ron Prentice - kontrabas (1); Giorgio Gomelsky - dodatkowy wokal (8); Manfred Mann - instr. klawiszowe i dodatkowy wokal (9); Tom McGuinness - gitara (9); Mike Vickers - gitara (9); Paul Jones - dodatkowy wokal (9)
Producent: Giorgio Gomelsky; Manfred Mann (9)


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.