11 listopada 2015

[Recenzja] The Yardbirds - "Five Live Yardbirds" (1964)



Pierwszy album długogrający The Yardbirds to dość niekonwencjonalny debiut. Jest to bowiem album koncertowy. Materiał zarejestrowano w londyńskim Marquee Club, 13 marca 1964 roku. Jakość dźwięku jest, jak na datę rejestracji, wyjątkowo dobra (aczkolwiek zdarzają się spadki jakości, szczególnie w "Here 'Tis"). A repertuar to przede wszystkim kipiące energią przeróbki rock and rollowych i bluesowych standardów w rodzaju "Too Much Monkey Business" Chucka Berry'ego, "Smokestack Lightning" Howlin' Wolfa, "Good Morning Little Schoolgirl" Sonny'ego Boya Williamsona, czy "I'm a Man" Bo Diddleya. Raz tylko muzycy zwalniają, aby zaproponować tradycyjny blues "Five Long Years" (z repertuaru Eddiego Boyda). Warto pamiętać, że "Five Live Yardbirds" to także długogrający debiut Erica Claptona. Jego gitarowe solówki są ozdobą większości utworów. Może nie są aż tak ekscytujące, jak jego późniejsze popisy w nagraniach Bluesbreakers, Cream, Blind Faith i Derek and the Dominos, niemniej jednak wykonał kawał dobrej roboty i słychać, że po prostu doskonale czuł się w takiej muzyce. W sumie więc jest to album z pewnością godny poznania, ale nie należy spodziewać się po nim porywających improwizacji charakterystycznych dla nieco późniejszych koncertówek.

Ocena: 7/10



The Yardbirds - "Five Live Yardbirds" (1964)

1. Too Much Monkey Business; 2. Got Love If You Want It; 3. Smokestack Lightning; 4. Good Morning Little Schoolgirl; 5. Respectable; 6. Five Long Years; 7. Pretty Girl; 8. Louise; 9. I'm a Man; 10. Here 'Tis

Skład: Keith Relf - wokal, harmonijka, instr. perkusyjne; Eric Clapton - gitara, wokal (4); Chris Dreja - gitara; Paul Samwell-Smith - bass, wokal (4); Jim McCarty - perkusja
Producent: Giorgio Gomelsky


Brak komentarzy

Prześlij komentarz