12 czerwca 2015

[Recenzja] Taste - "Live at the Isle of Wight" (1971)



Irlandzkie trio Taste - dowodzone przez wówczas jeszcze nieznanego Rory'ego Gallaghera - w ostatnim roku swojego istnienia zaliczyło obecność na dwóch ważnych festiwalach. 28 sierpnia 1970 roku muzycy wystąpili na brytyjskim Isle of Wight, a ledwie trzy dni później na szwajcarskim Montreux Jazz Fastival. Oba występy zostały udokumentowane albumami koncertowymi (wydanymi już po rozpadzie grupy). Najpierw, w lutym '71 ukazał się zapis tego drugiego, zatytułowany "Live Taste". Album niestety pozostawiał wiele do życzenia, zarówno w kwestii brzmienia (jakość bootlegowa), jak i tracklisty, składającej się zaledwie z jednego autorskiego utworu, "Same Old Story", a także czterech interpretacji bluesowych standardów: "Gamblin' Blues" Melvina Jacksona, "I Feel So Good" Big Billa Broonzy'ego (pociętego na dwie części, aby wyrównać czas trwania obu stron płyty winylowej), oraz dwóch utworów nieznanego autorstwa,  "Sugar Mama" i "Catfish" (już wcześniej nagranych przez zespół w studiu i wydanych na debiutanckim albumie "Taste").

O wiele bardziej interesujący okazał się wydany w grudniu "Live at the Isle of Wight". Brzmienie nie jest idealne, ale nieporównywalnie lepsze, bardziej "czytelne", niż na poprzedniej koncertówce. Ciekawszy jest także zestaw utworów - poza trzema powtórkami z "Live Taste" ("I Feel So Good", "Sugar Mama" i "Catfish", zaprezentowanymi w bardziej porywających wersjach), obejmujący także trzy utwory autorstwa Gallaghera. Całość rozpoczyna się dokładnie tak samo, jak drugi album Taste, "On the Boards" - od utworu "What's Going On". W tej wersji brzmi ostrzej, solówki Rory'ego są bardziej rozbudowane, ale kompozycja zachowuje swój przebojowy charakter. Gallagher najlepiej czuł się jednak w rozbudowanych bluesowych improwizacjach, co przypomina już drugi utwór, ekspresyjnie wykonany "Sugar Mama". Zanim jednak muzycy zagrali kolejne utwory tego typu, zaprezentowali dwie krótsze, bardziej zwarte kompozycje: "Morning Sun" (kolejny fragment "On the Boards") oraz zagrany przedpremierowo "Sinner Boy" - zespół nie zdążył już zarejestrować go w studiu, jednak Gallagher sięgnął po niego podczas nagrywania solowego debiutu (nagrał go jednak w nieco przearanżowanej wersji). Z kolei "I Feel So Good" nigdy nie zostało przez niego nagrane w studiu - ani z Taste, ani podczas kariery solowej. Zaletą tego utworu są jednak fantastyczne popisy solowe muzyków, rozciągające go do dziewięciu minut, dla których nie byłoby miejsca w wersji studyjnej - dlatego nie ma czego żałować. Album kończy jeszcze bardziej rozimprowizowana, rewelacyjna wersja "Catfish", trwająca ponad czternaście minut.

"Live at the Isle of Wight" to koncertówka, jakiej nie powstydziłby się żaden czołowy rockowy wykonawca. Tym bardziej niezrozumiałe wydaje się, czemu grupie Taste nie udało się zyskać popularności na miarę Cream, Jimiego Hendrixa czy Led Zeppelin. Ten album najlepiej pokazuje, że potencjału zespołowi bynajmniej nie brakowało. Tylko szczęścia zabrakło.

Ocena: 9/10



Taste - "Live at the Isle of Wight" (1971)

1. What's Going On; 2. Sugar Mama; 3. Morning Sun; 4. Sinner Boy; 5. I Feel So Good; 6. Catfish

Skład: Rory Gallagher - wokal i gitara; Richard McCracken - bass; John Wilson - perkusja
Producent: Tony Colton


Brak komentarzy

Prześlij komentarz