1 czerwca 2015

[Recenzja] Rory Gallagher - "Top Priority" (1979)



"Top Priority" to ostateczne zerwanie z różnorodnością charakterystyczną dla wcześniejszych albumów Rory'ego Gallaghera (i innych wykonawców rozpoczynających karierę na przełomie lat 60. i 70.). Album jednoznacznie hardrockowy, bez żadnych wycieczek w stronę folku lub jazzu. Nawet blues występuje tu tylko w śladowych ilościach. Obyło się również bez ballad - od pierwszej do ostatniej sekundy mamy do czynienia z gitarowym czadem. Szczerze powiedziawszy, nie przepadam za taką monotonią, chociaż zdarzają się przecież bardzo dobre, a nawet genialne, albumy także wśród tych najbardziej jednowymiarowych. "Top Priority" nie nazwałbym genialnym, ale znalazło się na nim kilka naprawdę rewelacyjnych utworów.

Okładka wydania amerykańskiego.
Album zawiera dwie z najdoskonalszych kompozycji Gallaghera: "Philby" i "Bad Penny". Obie niesamowicie chwytliwe, oparte na genialnych, bardzo nośnych riffach. Szczególnie riff "Bad Penny", wzbogacony prostą solówkową zagrywką, robi wrażenie. W "Philby" smaczkiem jest natomiast wykorzystanie elektrycznego sitaru, który intrygująco wprowadza odrobinę orientalnego klimatu. Nic dziwnego, że oba utwory stały się koncertowymi klasykami, bo brzmią jak stworzone do grania na żywo. Jednak - w przeciwieństwie do chociażby "Shadow Play" z poprzedniego albumu  - w wersjach studyjnych także wypadają wspaniale. Niemal tak samo udane są "Follow Me" i "Wayward Child" - rozpędzone utwory, pełne gitarowych popisów - a także wolniejszy "Key Chain", zdradzający wyraźną inspirację twórczością Jimiego Hendrixa. Zwolenników bardziej bluesowego wcielenia Rory'ego powinien natomiast zachwycić "Off the Handle". Reszta albumu niestety nie porywa. "At the Depot" - klasyczny rock and roll zagrany z hardrockowym brzmieniem - wprowadza odrobinkę urozmaicenia, ale to nic więcej jak wypełniacz. Utwór, o którym zapomina się tuż po wybrzmieniu ostatnich taktów. Jako wypełniacze trzeba też zaklasyfikować "Just Hit Town" i "Public Enemy No. 1", które nic nie wznoszą do całości.

"Top Priority" to album kipiący energią, której często brakowało w studyjnych nagraniach Gallaghera (szczególnie na poprzednim w dyskografii "Photo-Finish"). To największa zaleta tego materiału. Niestety, trochę nierównego. Z jednej strony są tutaj utwory, które kilka lat wcześniej mogłyby stać się hardrockową klasyką (wydane na singlach "Philby" i "Wayward Child" nie miały jednak szans na sukces w czasach dominacji punk rocka), a z drugiej - kilka ewidentnych zapychaczy. Przeważają jednak te pierwsze, dlatego nie waham się wystawić wysokiej oceny.

Ocena: 9/10

PS. Pierwsze kompaktowe reedycje albumu zawierały bonusowy utwór "Nothing But the Devil" - akustyczny blues, oryginalnie wykonywany przez amerykańskiego bluesmana Lightnin' Slima. Utwór pochodzi z singla dołączonego do niektórych wydań koncertowego albumu "Stage Struck". Późniejsze reedycje zawierają dwa inne utwory, bardziej pasujące do hardrockowego oblicza albumu: "Hell Cat" (wcześniej dostępny na wspomnianym wyżej singlu, a także na stronie B singla "Philby") i "The Watcher" (wcześniej niewydane demo, niestety fatalnej jakości - szkoda, bo to naprawdę fantastyczna kompozycja, ze świetnymi popisami Gallaghera).



Rory Gallagher - "Top Priority" (1979)

1. Follow Me; 2. Philby; 3. Wayward Child; 4. Key Chain; 5. At the Depot; 6. Bad Penny; 7. Just Hit Town; 8. Off the Handle; 9. Public Enemy No. 1

Skład: Rory Gallagher - wokal, gitara, harmonijka i sitar; Gerry McAvoy - bass; Ted McKenna - perkusja
Producent: Rory Gallagher


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.