29 maja 2015

[Recenzja] Montrose - "Montrose" (1973)



Grupa Montrose z pewnością jest znana fanom Van Halen i Iron Maiden. Tym pierwszym, ponieważ to właśnie w niej zadebiutował drugi wokalista Van Halen, Sammy Hagar. Drugim natomiast dlatego, że Brytyjczycy nagrali covery dwóch utworów amerykańskiego zespołu: "Space Station #5" i "I Got the Fire". Montrose powstał w 1972 roku w San Francisco, z inicjatywy gitarzysty Ronniego Montrose'a - do tamtej pory działającego jako muzyk sesyjny (współpracował m.in. z Vanem Morrisonem i Edgarem Winterem). Debiutancki album zespołu nie został doceniony w chwili wydania (zaledwie 133. pozycja na liście Billboardu), ale po latach zyskał status kultowego. Z czasem zaczął być postrzegany jako "pierwszy amerykański album heavy metalowy", a o samym zespole mówiono "amerykańska odpowiedź na Led Zeppelin". Oczywiście jest w tym sporo przesady, aczkolwiek nie jest to też całkiem bezpodstawne.

Okładka wydania europejskiego.
Kluczowym utworem na albumie jest niesamowicie nośny, a przy tym ciężki "Rock Candy". To jedyny utwór, w którym rzeczywiście słychać wyraźny wpływ Led Zeppelin - począwszy od perkusyjnego intra (perkusista Denny Carmassi nie krył, że zagrał je pod wpływem "When the Levee Breaks"), poprzez zadziorne gitarowe riffy (nie tak odległe od tych, które Jimmy Page grał na zeppelinowej "Dwójce"), a kończąc na ostrym śpiewie Hagara (chociaż bliżej mu do Paula Rodgersa niż Roberta Planta). Innym wyróżniającym się utworem jest "Space Station #5". Rozpoczęty spokojnym wstępem, z pojedynczymi uderzeniami w struny gitary akustycznej (poza tym w ogóle nie występującej na albumie) na tle "kosmicznych" dźwięków, po chwili jednak nabierający hardrockowej mocy. Całość napędza wyrazista, galopująca partia basu - zupełnie jak później u Iron Maiden. Nic dziwnego, że Brytyjczycy wzięli ten utwór na warsztat (nagrali go w 1992 roku, na stronę B singla "Be Quick or Be Dead"). Drugim utworem uzasadniającym tezę o "pierwszym amerykańskim albumie heavy metalowym" jest rozpędzony "Rock the Nation", oparty na przyjemnym riffowaniu Ronniego Montrose'a. Ale longplay zawiera głównie wolniejsze kawałki, kojarzące się z wygładzonym hard rockiem w stylu Bad Company ("Bad Motor Scooter", "I Don't Want It", "One Thing on My Mind", oraz najciekawszy z nich "Make It Last", ozdobiony gitarowymi slide'ami). Chociaż trzeba dodać, że to Montrose zadebiutował rok wcześniej. Podobne skojarzenia wywołuje cover "Good Rockin' Tonight" Roya Browna, o nieco lżejszym brzmieniu i bardziej rock and rollowym charakterze. To jedyne, zresztą niewielkie, urozmaicenie na tym albumie - nie ma tu żadnych ballad, jest wyłącznie stricte hardrockowy materiał.

Debiut Montrose powinien zainteresować przede wszystkim tych wielbicieli ciężkiego rocka, którym nie przeszkadza monotonia i pewna toporność, charakterystyczna dla większości amerykańskich grup, a będąca przeciwieństwem brytyjskiej finezji. Jest tutaj kilka naprawdę niezłych fragmentów, a całość jest dość równa - co oznacza, że nie ma tu żadnego utworu zaniżającego poziom, ale też żadnego wybitnego, który uczyniłby z tego albumu coś więcej, niż ciekawostkę dla fanów Van Halen i Iron Maiden.

Ocena: 7/10

PS. Z dyskografii Montrose warto sięgnąć jeszcze po drugi album, "Paper Money" (1974). To właśnie na nim znalazł się drugi utwór przerobiony później przez Iron Maiden, "I Got the Fire". Od pierwszych sekund porywa świetnymi riffami i solówkami, wspartymi mocną grą sekcji rytmicznej. Inne utwory tego typu, chociaż już mniej porywające, to "The Dreamer" i tytułowy. Ogólnie jednak na longplayu dominuje łagodniejsze granie. Znalazły się na nim nawet ballady z brzmieniami akustycznymi i klawiszowymi (np. cover "Connection" Rolling Stonesów, albo śpiewany wyjątkowo przez Ronniego Montrose'a "We're Going Home"). Po wydaniu "Paper Money", Sam Hagar odszedł z grupy, aby rozpocząć karierę solową (a w 1985 roku dołączył do Van Halen). Ronnie Montrose wydał z zespołem jeszcze trzy niezbyt udane albumy, po czym porzucił go na rzecz solowej działalności. 3 marca 2012 roku popełnił samobójstwo, prawdopodobnie w związku z chorobą nowotworową, która go dotknęła.



Montrose - "Montrose" (1973)

1. Rock the Nation; 2. Bad Motor Scooter; 3. Space Station #5; 4. I Don't Want It; 5. Good Rockin' Tonight; 6. Rock Candy; 7. One Thing on My Mind; 8. Make It Last

Skład: Sam Hagar - wokal; Ronnie Montrose - gitara; Bill Church - bass; Denny Carmassi - perkusja
Producent: Ted Templeman


3 komentarze:

  1. Wow, nawet nie wiedziałem o tym zespole (mimo, że znam cover "I Got the Fire"). Kolejna zapomniana grupa do kolekcji. Liczę także na recenzje płyt Van Halen :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam jak kumpel mojego kumpla wydębił ode mnie tę płytę. Przychodził, prosił, próbował przekupić i... w końcu mu się udało. Wiem mam za miękkie serce ;-). Ale z drugiej strony wiem, że do dziś ma ją w swoich zbiorach i z chęcią do niej wraca.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie najbardziej zachwyca brzmienie akustyczne grupy!

    OdpowiedzUsuń

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.