19 maja 2015

[Recenzja] Jethro Tull - "J-Tull Dot Com" (1999)



Dwudziesty - i ostatni z kompletnie premierowym materiałem - studyjny album Jethro Tull nie sprawia niestety najlepszego wrażenia. Po zaskakującym "Roots to Branches", na którym zespół eksplorował nowe dla siebie muzyczne rejony, Ian Anderson postanowił nagrać coś bardziej konwencjonalnego. No dobrze, momentami pobrzmiewa coś z orientalnego klimatu poprzedniego albumu - chociażby w "AWOL" i "El Niño", przede wszystkim zaś w tytułowym "Dot Com", wyróżniającym się wschodniobrzmiącymi wokalizami Najmy Akhtar (znanej także z albumu "No Quarter" Jimmy'ego Page'a i Roberta Planta). Ogólnie jednak longplay brzmi zdecydowanie bardziej europejsko, co samo w sobie nie jest oczywiście wadą. Problem w tym, że większość utworów ociera się o popowy banał. Gdyby chociaż szła za tym autentyczna przebojowość... Melodie są tu jednak co przeważnie średnie. Intrygujące - chociaż niespecjalnie zapadające w pamięć - linie melodyczne "Dot Com" i "Wicked Windows" można potraktować jako wyjątki potwierdzające regułę.

Kolejna wada "J-Tull Dot Com" to jego czas trwania. Czternaście utworów (w tym dwa instrumentalne przerywniki - "Nothing @ All" i "Mango Surprise") o łącznym czasie przekraczającym pięćdziesiąt cztery minuty to jednak trochę za długo. Zwłaszcza, że wszystkie kompozycje są do siebie dość podobne. Różnią się właściwie smaczkami - a to cięższe riffy (np. "Spiral", "Hunt by Numbers", "Far Alaska"), a to odrobina elektroniki ("Wicked Windows") lub brzmienie akordeonu ("A Gift of Roses"). Jednak na pierwszym planie zawsze jest wokal i flet Andersona - w każdym utworze brzmiące tak samo. A jeśli dodać do tego, że lider Jethro Tull nigdy specjalnie nie dbał o różnorodność melodii... Do pozytywów można natomiast zaliczyć warstwę tekstową albumu, poruszająca np. temat wyobcowania w erze Internetu ("Dot Com"), który dziś jest o wiele bardziej aktualny, niż szesnaście lat temu, gdy longplay się ukazał.

Szczerze wątpię, aby "J-Tull Dot Com" był w stanie zainteresować kogokolwiek poza najbardziej gorliwymi wielbicielami Iana Andersona i Jethro Tull. Ale i oni nie znajdą tu wiele dla siebie - to wszystko już było i to w znacznie lepszym wydaniu. 

Ocena: 5/10

PS. Tak, tym razem żaden utwór nie brzmi jak Dire Straits.



Jethro Tull - "J-Tull Dot Com" (1999)

1. Spiral; 2. Dot Com; 3. AWOL; 4. Nothing @ All; 5. Wicked Windows; 6. Hunt by Numbers; 7. Hot Mango Flush; 8. El Niño; 9. Black Mamba; 10. Mango Surprise; 11. Bends Like a Willow; 12. Far Alaska; 13. The Dog-Ear Years; 14. A Gift of Roses

Skład: Ian Anderson - wokal, flet, buzuki, gitara; Martin Barre - gitara; Jonathan Noyce - bass; Doane Perry - perkusja i instr. perkusyjne; Andrew Giddings - instr. klawiszowe, akordeon
Gościnnie: Najma Akhtar - dodatkowy wokal (2)
Producent: Ian Anderson


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.