28 maja 2015

[Recenzja] Dave Gahan - "Hourglass" (2007)



Wydany w 2005 roku "Playing the Angel" był pierwszym albumem Depeche Mode od czasu debiutanckiego "Speak & Spell", na którym przełamany został kompozytorski monopol Martina Gore'a. Dave Gahan dostarczył na niego trzy utwory, skomponowane wspólnie z Christianem Eignerem (koncertowym perkusistą Depeche Mode od 1997 roku) i Andrewem Phillpottem. Ta sama dwójka pomogła wokaliście w stworzeniu jego drugiego albumu solowego, zatytułowanego "Hourglass". Nagrywanie znacznie różniło się od tworzonego tradycyjnymi metodami debiutanckiego "Paper Monsters". Christian gra na perkusji, a Andrew swobodnie posługuje się gitarą i basem - wyjaśniał Gahan. Nagrywamy to, a potem tniemy na kawałki i bawimy się tym używając ProTools, efektów i innych zabawek. Wszystkie partie gitar zarejestrowane przez Phillpotta zostały tak przetworzone, że brzmią jakby pochodziły z syntezatorów, natomiast perkusja brzmi jak z automatu. W rezultacie album jest bardzo elektroniczny, odległy od surowego debiutu. Dopiero na koniec do kilku utworów dodano niezmodyfikowane partie gitar, nagrane przez różnych muzyków zaproszonych do studia.

Album rozpoczyna się zaskakująco spokojnie, od "Saw Something" - powoli rozwijającej się kompozycji o pięknej melodii, z punktem kulminacyjnym w postaci gitarowej solówki, zagranej przez Johna Frusciante'a (w tamtym czasie członka Red Hot Chili Peppers). Naprawdę bardzo udany utwór. Zaryzykuję stwierdzenie, że bije on na głowę wszystkie utwory Depeche Mode nagrane po albumie "Ultra" (no może z wyjątkiem "Heaven"). Kolejny utwór, "Kingdom", to już zupełnie inny klimat. Konkretny, dynamiczny kawałek oparty na prostym rytmie, z wyraźnym - chociaż zniekształconym - brzmieniem gitar, oraz całkiem chwytliwą melodią. Świetny materiał na przebój, chociaż nie zaszedł wysoko w notowaniach singli. Poziom spada w agresywnym "Deeper and Deeper", z zadziornym śpiewem Gahana i podkładem muzycznym kojarzącym się z remiksami Depeche Mode. Ostre, przesterowane brzmienia pojawiają się jeszcze np. w "21 Days" (w którym znów wyraźniej słychać gitarę) albo w "Use You", ale są one bardziej przystępne, nie tak agresywne. Najbardziej udanym utworem tego typu jest natomiast "A Little Lie", który ma większy potencjał hitowy, niż jakikolwiek singiel Depeche Mode z XXI wieku. Na albumie nie brak też bardziej stonowanych utworów. Najbardziej subtelnie brzmi "Miracles", z wręcz ambientowym podkładem muzycznym. Najbardziej intrygujący jest jednak "Insoluble", w którym ciekawie jest budowane napięcie. Interesujący klimat ma także finałowy "Down". Ewidentnie słabszy okazuje się "Endless" - podobnie jak w "Deeper and Deeper", słychać w nim coś z remiksów Depeche Mode, chociaż tym razem tych łagodniejszych.

"Hourglass" to album nieco nierówny, można mu także zarzucić zbytnie podobieństwo do twórczości macierzystej grupy Dave'a Gahana. Jest to jednak album o wiele bardziej dojrzały i odważny, niż debiutancki "Paper Monsters". Także w porównaniu z trzema utworami autorstwa Gahana (i jego dwóch pomocników) z "Playing the Angel", słychać znaczny postęp w kwestii kompozytorskiej.

Ocena: 7/10



Dave Gahan - "Hourglass" (2007)

1. Saw Something; 2. Kingdom; 3. Deeper and Deeper; 4. 21 Days; 5. Miracles; 6. Use You; 7. Insoluble; 8. Endless; 9. A Little Lie; 10. Down

Skład: Dave Gahan - wokal; Andrew Phillpott - gitara i bass; Christian Eigner - perkusja
Gościnnie: John Frusciante - gitara (1); Kevin Murphy - wiolonczela (1); Niko Stoessl - gitara (2,6); Graham Finn - bass (2), gitara (4); Tony Hoffer - gitara (9); Karl Ritter - gitara (10); Jenni Muldaur - dodatkowy wokal (10)
Producent: Dave Gahan, Andrew Phillpott i Christian Eigner


Brak komentarzy

Prześlij komentarz