31 marca 2015

[Recenzja] Jethro Tull - "Under Wraps" (1984)



W 1983 roku Ian Anderson w końcu zrealizował swój pomysł z wydaniem albumu solowego. Nagrany z pomocą Petera-Johna Vettese'a "Walk into Light" znacznie odbiega od twórczości Jethro Tull - to album niemal stricte elektroniczny, całkowicie zdominowany przez brzmienia syntezatorów i automatu perkusyjnego. Longplay sprzedawał się nieźle, ale i tak słabiej od albumów Jethro Tull. Być może właśnie to doprowadziło do największego błędu, jaki kiedykolwiek popełnił Anderson - kolejny album postanowił wydać pod szyldem zespołu, mimo że pod względem muzycznym był ewidentną kontynuacją "Walk into Light".

"Under Wraps" całkowicie zdominowany jest przez syntezatory, a co gorsze, w ówczesnym składzie zabrakło perkusisty, co rozwiązano użyciem automatu. Charakterystyczny dla grupy flet jest tu praktycznie nieobecny, a do roli dodatku zostały zredukowane także partie gitar i basu - co prawda obecne w każdym utworze, ale ich brzmienie i sposób w jaki na nich grają Barre i Pegg tylko podkreślają dyskotekowy charakter całości. Bo zawartość "Under Wraps" to typowe dla "ejtisowego" synthpopu granie: proste piosenki o tandetnym, syntetycznym brzmieniu, z łatwo wpadającymi w ucho melodiami - ale też łatwo z niego wypadającymi. Wszystkie zawarte tu utwory są do siebie bardzo podobne, praktycznie nie do rozróżnienia. Na tle całości wyróżnia się tylko akustyczny "Under Wraps #2" - utwór zupełnie niepasujący do reszty albumu, nawiązujący za to do wcześniejszej twórczości grupy. Ma swój urok, ale zespół nagrał wiele lepszych utworów w tym stylu.

Grupa Jethro Tull w ciągu swojej kariery grała i blues, i folk, i hard rock, i rock progresywny, słyszalne były też wpływy jazzu i muzyki dawnej, ale zawsze od razu było słychać jaki to zespół. "Under Wraps" jest natomiast jego pierwszym albumem, który w ogóle nie brzmi jak Jethro Tull. Podczepienie się pod ówczesne trendy opłaciło się jednak, gdyż "Under Wraps" sprzedawał się świetnie - przynajmniej w Wielkiej Brytanii, gdzie osiągnął najwyższą pozycję od czasu "Songs from the Wood". Pod względem artystycznym album jest jednak kompletną porażką. To po prostu najsłabsze i najbardziej tandetne "dzieło" Andersona i spółki.

Ocena: 1/10

PS. W wersji kasetowej i na kompaktowych reedycjach "Under Wraps" zawiera cztery dodatkowe utwory: "Astronomy", "Tundra",  "Automotive Engineering" i "General Crossing". Ten ostatni był pierwszym utworem Jethro Tull, który nigdy nie został wydany na płycie winylowej - pozostałe trzy można znaleźć na 12-calowej wersji singla "Lap of Luxury". Wszystkie te utwory są jednak równie nieciekawe, co podstawowa zawartość longplaya.



Jethro Tull - "Under Wraps" (1984)

LP: 1. Lap of Luxury; 2. Under Wraps #1; 3. European Legacy; 4. Later, That Same Evening; 5. Saboteur; 6. Radio Free Moscow; 7. Nobody's Car; 8. Heat; 9. Under Wraps #2; 10. Paparazzi; 11. Apogee

CD: 1. Lap of Luxury; 2. Under Wraps #1; 3. European Legacy; 4. Later, That Same Evening; 5. Saboteur; 6. Radio Free Moscow; 7. Astronomy; 8. Tundra; 9. Nobody's Car; 10. Heat; 11. Under Wraps #2; 12. Paparazzi; 13. Apogee; 14. Automotive Engineering; 15. General Crossing

Skład: Ian Anderson - wokal, syntezator, flet i gitara; Peter-John Vettese - instr. klawiszowe i perkusyjne; Martin Barre - gitara; Dave Pegg - bass
Producent: Ian Anderson


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.