6 lutego 2015

[Recenzja] Baker Gurvitz Army - "Elysian Encounter" (1975)



Skład zespołu poszerzył się o wokalistę Stephena "Snipsa" Parsonsa i klawiszowca Petera Lemera, jednak nie odbiło się to znacząco na muzyce Baker Gurvitz Army. Pewne zmiany mimo to nastąpiły. W porównaniu z debiutem, "Elysian Encounter" wydaje się nieco lżejszy, natomiast główna różnica polega na tym, że to album znacznie bardziej zespołowy - perkusja Gingera Bakera nie jest już tak nachalnie wysunięta w miksie na pierwszy plan (ale też nie ma tu popadania w przeciwległą skrajność - perkusista nie przepuszcza żadnej okazji, aby popisać się swoimi niemałymi umiejętnościami); a ponadto zawarty tu materiał wydaje się nieco bardziej przemyślany.

A jednak, mimo że na "Elysian Encounter" nie powtórzono błędów debiutu, nie jest to album idealny. Kilka utworów zaniża poziom całości. Zacznę właśnie od nich, aby szybko mieć je z głowy. Rozwleczony i monotonny "The Key" usypia już na prawie samym początku albumu. Nudno jest także w przesłodzonej, kiczowatej balladzie "The Gambler", jak również w skocznym - i wcale nie mniej tandetnym - "The Dreamer". I to by było na tyle, jeśli chodzi o słabsze fragmenty - pora przejść do tych bardziej udanych. Świetne otwarcie zapewnia czadowy "People", będący przede wszystkim popisem Bakera, ale wyróżniający się także funkową grą Adriana Gurvitza. Nie mniejsze wrażenie sprawia finałowy "The Hustler" - najbardziej rozbudowany i najcięższy utwór na albumie. Dość dobrze wypada "The Artist", rozpoczynający się balladowo, ale w połowie nabierający hard rockowej mocy. Nie ukrywam jednak, że najbardziej przypadły mi do gustu dwa utwory, w których rolę wokalisty pełni Adrian: "Time" i "Remember". Ten pierwszy co prawda jest zepsuty przegadanym wstępem, ale dalsza część to bardzo przyjemny utwór brzmiący jak... Cream w wersji pop rockowej. Drugi ma natomiast balladowy charakter, ale wyróżnia się bardzo interesującą częścią instrumentalną, zaczynającą się od klawiszowego popisu Lemera, przechodzącego w bluesową solówkę, a kończącego się hard rockowym czadem.

"Elysian Encounter" to album bardziej przemyślany i ciekawszy od debiutanckiego "Baker Gurvitz Army", ale wciąż daleki od doskonałości.

Ocena: 7/10



Baker Gurvitz Army - "Elysian Encounter" (1975)

1. People; 2. The Key; 3. Time; 4. The Gambler; 5. The Dreamer; 6. Remember; 7. The Artist; 8. The Hustler

Skład: Stephen "Snips" Parsons - wokal (1,2,4,5,7,8); Adrian Gurvitz - wokal (3,6) i gitara; Paul Gurvitz - bass; Ginger Baker - perkusja i instr. perkusyjne; Peter Lemer - instr. klawiszowe
Producent: Paul Gurvitz, Ginger Baker i Anton Mathews


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.