30 stycznia 2015

[Recenzja] Traffic - "When the Eagles Flies" (1974)



Po zakończeniu trasy promującej "Shoot Out at the Fantasy Factory" ze składu Traffic odeszli David Hood i Roger Hawkins; nowym basistą został Rosko Gee, a na perkusję wrócił Jim Capaldi. Na tym jednak zmiany się nie skończyły, bowiem niedługo po rozpoczęciu pracy nad albumem "When the Eagles Flies" wyrzucony został Rebop Kwaku Baah  (a chociaż zdążył zagrać w dwóch utworach, jego nazwisko zostało pominięte w opisie albumu). Być może ze względu na te zmiany, zmianom uległa także sama muzyka. "When the Eagles Flies" prezentuje bardziej wyciszone oblicze grupy - mniej tutaj gitar, więcej brzmień klawiszowych. W kilku utworach pojawia się nawet syntezator Mooga (największą rolę pełni w "Graveyard People" i zakończeniu "Walking in the Wind").

Bardziej rockowo robi się tylko w "Memories of a Rock N' Rolla", ale to akurat utwór pozostawiający najbardziej mieszane odczucia. O ile jego pierwsza, balladowa część wypada naprawdę ładnie, tak nagłe przyśpieszenie w czwartej minucie jest zupełnie niepotrzebne i sprawia, że kompozycja staje się banalna. Zresztą takiego banalnego grania jest tutaj więcej: "Something New" i "Love" to po prostu popowe piosenki, zbyt proste, jak na ten zespół. Na przeciwnym biegunie można postawić "Dream Gerrard" - najdłuższy tutaj utwór, w którym melodyjne fragmenty z partią wokalną przeplatają się z rozbudowanymi jazzrockowymi improwizacjami. To najciekawsza kompozycja na albumie, chociaż mogłaby być trochę krótsza - dwie ostatnie minuty już nic nie wnoszą. Gdzieś pomiędzy ambitniejszym, a bardziej piosenkowym graniem, mieszczą się natomiast takie utwory, jak wspomniany już "Walking in the Wind" czy tytułowy "When the Eagles Flies". Oba zdają się zapowiadać kierunek, w którym Steve Winwood miał wkrótce podążyć na swoich solowych albumach.

"When the Eagles Flies" to album, którego da się posłuchać, ale pozostawiający spory niedosyt, jeśli porównać go z wcześniejszymi dokonaniami Traffic. Słychać już na nim już zmęczenie, które niedługo później przyczyniło się do rozpadu zespołu - gdy w trakcie trasy koncertowej niespodziewanie odszedł Winwood. Szkoda, że właśnie taki album zamyka właściwą dyskografię grupy. Właściwą, bo w 1994 roku ukazał się jeszcze jeden album sygnowany nazwą Traffic, "Far from Home", któremu jednak pod względem stylistycznym bliżej jest do solowych dokonań Winwooda i Capaldiego - jedynych muzyków, którzy wzięli udział w jego nagraniu (Rebop Kwaku Baah zmarł w styczniu 1983 roku, a Chris Wood sześć miesięcy później). Kolejnych reaktywacji już nie będzie, gdyż w 2005 roku zmarł także Capaldi.

Ocena: 6/10



Traffic - "When the Eagles Flies" (1974)

1. Something New; 2. Dream Gerrard; 3. Graveyard People; 4. Walking in the Wind; 5. Memories of a Rock N' Rolla; 6. Love; 7. When the Eagle Flies

Skład: Steve Winwood - wokal (1-4,6,7), gitara i instr. klawiszowe; Jim Capaldi - wokal (5), perkusja i instr. perkusyjne; Chris Wood - saksofon i flet; Rosko Gee - bass; Rebop Kwaku Baah - instr. perkusyjne (3,7)
Producent: Chris Blackwell


Brak komentarzy

Prześlij komentarz