27 stycznia 2015

[Recenzja] Traffic - "The Low Spark of High Heeled Boys" (1971)



Album "The Low Spark of High Heeled Boys" przyciąga uwagę już samą okładką, wywołującą złudzenie trójwymiarowości (szczególnie w wersji winylowej, z odciętymi rogami koperty). Nie mniej atrakcyjna jest sama muzyka - jeszcze bardziej różnorodna i bogatsza aranżacyjnie, niż na poprzednim w dyskografii "John Barleycorn Must Die". To bez wątpienia zasługa poszerzenia składu - a więc także instrumentarium. Nowi muzycy mieli także wkład kompozytorski - co prawda w jeden tylko utwór, za to singlowy ("Rock 'n' Roll Stew" został skomponowany przez Rica Grecha i Jima Gordona; za pozostałe kompozycje odpowiadają Steve Winwood i/lub Jim Capaldi).

Longplay niczym klamra spinają dwa przepiękne, bardzo klimatyczne utwory: "Hidden Treasure" i "Rainmaker". Chociaż oba zostały zaaranżowane w podobny sposób (gitara akustyczna, flet i egzotyczne perkusjonalia; w drugim dodatkowo pojawiają się skrzypce), mają nieco inny charakter - nad pierwszym unosi się folkowy duch, tymczasem "Rainmaker" brzmi bardziej etnicznie. Dla odmiany, środek albumu (w wydaniu winylowym: ostatni utwór na stronie A i pierwszy na B) to dwa najbardziej dynamiczne, jednoznacznie rockowe utwory: "Light Up or Leave Me Alone" i "Rock 'n' Roll Stew". Co ciekawe, w obu rolę wokalisty pełni Capaldi, który niestety nie ma ani tak ciekawej barwy głosu, jak Winwood, ani tym bardziej jego umiejętności. No cóż, po ustąpieniu stołka perkusisty Gordonowi, musiał znaleźć sobie inne zajęcie.

Najważniejszym utworem na albumie bez wątpienia jest tytułowy "The Low Spark of High Heeled Boys". Utwór bardzo chętnie grany przez amerykańskie stacje radiowe o profilu Album-Oriented Radio, pomimo jego zdecydowanie nieradiowej długości - kompozycja trwa niemal dwanaście minut. Wyróżnia się jednak niesamowicie przebojowym refrenem - prawdopodobnie najbardziej chwytliwym w całej twórczości Traffic. Jednak jako całość "The Low Spark of High Heeled Boys" nie brzmi komercyjnie - na pewno nie można tego powiedzieć o długiej instrumentalnej części o jazzowym charakterze. Albumu dopełnia jeszcze jeden utwór - spokojny "Many a Mile to Freedom" z bardzo ładną melodią i zgrabnymi gitarowymi solówkami Winwooda.

"The Low Spark of High Heeled Boys" to według mnie szczytowe osiągniecie Traffic. Longplay bardzo różnorodny - od folku i jazzu po niemal hardrockowy "Rock 'n' Roll Stew" - ale zarazem brzmiący bardzo spójnie, a przy tym praktycznie pozbawiony słabszych momentów (może z wyjątkiem "Light Up or Leave Me Alone"). 

Ocena: 9/10



Traffic - "The Low Spark of High Heeled Boys" (1971)

1. Hidden Treasure; 2. The Low Spark of High Heeled Boys; 3. Light Up or Leave Me Alone; 4. Rock 'n' Roll Stew; 5. Many a Mile to Freedom; 6. Rainmaker

Skład: Steve Winwood - wokal (1,2,5,6), gitara i instr. klawiszowe; Jim Capaldi - wokal (3,4,6) i instr. perkusyjne; Chris Wood - saksofon i flet; Ric Grech - bass, skrzypce (6); Jim Gordon - perkusja (1-5); Rebop Kwaku Baah - instr. perkusyjne
Gościnnie: Mike Kellie - perkusja (6)
Producent: Steve Winwood


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.