13 stycznia 2015

[Recenzja] Mountain - "The Road Ever Goes On" (1972)



Muzycy Mountain. wkrótce po wydaniu albumu "Flowers of Evil", postanowili zawiesić działalność zespołu. Felix Pappalardi wrócił do pracy producenta, a Leslie West i Corky Laing, wspólnie z Jackiem Brucem, utworzyli zespół West, Bruce and Laing. Wytwórnia postanowiła wydać w tym czasie album koncertowy, zatytułowany "The Road Ever Goes On" (słowa te pochodzą z "Hobbita" J.R.R. Tolkiena), na którym znalazły się dwa utwory wykonane przez zespół podczas festiwalu Woodstock ("Long Red", "Waiting to Take You Away"), a także dwa zarejestrowane na początku 1972 roku ("Crossroader", "Nantucket Sleighride").

"Long Red" to utwór pochodzący z debiutanckiego albumu Westa, "Mountain". Tam jednak był prostą, akustyczną piosenką, natomiast w zaprezentowanej tutaj wersji nabrał hard rockowej mocy i aż się skrzy od porywających gitarowych solówek. Warto też wspomnieć, że perkusyjne intro tej wersji jest jednym z najczęściej samplowanych motywów przez wykonawców hip-hopowych... Kolejny na albumie "Waiting to Take You Away" to z kolei utwór niemający studyjnego odpowiednika. Kawałek charakteryzuje się balladowym charakterem, chociaż z czasem nabiera większego ciężaru. Dalej pojawia się "Crossroader" - to utwór idealny do grania na żywo i rzeczywiście zaprezentowane tutaj wykonanie jest rewelacyjne. Chociaż z drugiej strony, niewiele zyskało w porównaniu z wersją studyjną - obie są tak samo wspaniałe.

Całą drugą stronę longplaya wypełnia ponad 17-minutowa wersja "Nantucket Sleighride". To, co się w niej dzieje, to czysta magia. Esencja grania na żywo w latach 70. Przez pierwsze cztery minuty muzycy dość wiernie trzymają się wersji studyjnej, chociaż grają ze zdecydowanie większą energią, później jednak następuje kilkunastominutowa część z improwizowanymi popisami Pappalardiego, Westa i Knighta. Wrażenie robią przede wszystkim popisy basisty, który najpierw gra wolną solówkę, a potem niesamowitą, zakręconą partię stanowiącą tło dla równie genialnej, rozpędzonej gitarowej solówki (która prawdopodobnie była inspiracją dla Tony'ego Iommi, gdy nagrywał "The Straightener" na czwarty album Black Sabbath). Prawdziwy muzyczny orgazm.

"The Road Ever Goes On" nie jest koncertówką typu "największe hity na żywo". Znalazły się na niej tylko cztery utwory, z których tylko dwa pochodzą z albumów sygnowanych nazwą Mountain. Ale wykonane tak niesamowicie, że śmiało mogę zaliczyć ten longplay do grona najlepszych koncertówek, jakie dane mi było usłyszeć. Chociaż nie zaszkodziłoby, gdyby był trochę dłuższy - 35 minut to mało nawet jak na standardy płyt winylowych.

Ocena: 8/10



Mountain - "The Road Ever Goes On" (1972)

1. Long Red; 2. Waiting to Take You Away; 3. Crossroader; 4. Nantucket Sleighride

Skład: Leslie West - wokal (1,2) i gitara; Felix Pappalardi - wokal (3,4) i bass; N.D. Smart - perkusja (1,2); Corky Laing - perkusja (3,4); Steve Knight - organy
Producent: Felix Pappalardi


4 komentarze:

  1. Świetna koncertówka. Leslie West w "Long Red" wzniósł się na wyżyny gitarowego geniuszu, nie jest on z pewnością gitarowym demonem szybkości lecz jego gitarowy "feeling" jest niesamowity.
    Zgadzam się że jedyną wadą płyty jest to że jest trochę za krótka, ale można to naprawić słuchając "Nantucket Sleighride" kilka razy ;) Fenomenalna wersja, prawdziwa mini-symfonia rocka!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, ostatnio słucham tej wersji na okrągło ;)

      Usuń
  2. Lepiej, 35 minut konkretu niż 80 lania wody. Winylowe 45 minut to maksymalny, nie minimalny czas, jaki powinien trwać album rockowy - muzycy udowadniają to praktycznie za każdym razem, kiedy grają dłużej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, jeśli chodzi o albumy studyjne. Ale nie w przypadku koncertowych - oczywiście pod warunkiem, że zostały nagrane, gdy zespół miał już na koncie sporo studyjnych płyt i utworami z nich mógł ciekawie wypełnić dwa winyle lub cały kompakt.

      Usuń

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.