10 stycznia 2015

[Recenzja] Mountain - "Climbing!" (1970)



Korzenie grupy Mountain sięgają 1969 roku, kiedy to gitarzysta / wokalista Leslie West (z rhythm & bluesowego The Vagrants) postanowił założyć nowy zespół, wraz z basistą / klawiszowcem Normanem Landsbergem i perkusistą Kenem Janickiem. Grupa przyjęła nazwę Leslie West Mountain, nawiązującą do sporego rozmiaru Westa... Po niedługim czasie zespół został zauważony przez producenta Felixa Pappalardiego, znanego przede wszystkim z współpracy z Cream, który wyraził chęć nagrania z nimi albumu. Album zatytułowany "Mountain" ukazał się w 1969 roku jako solowe dzieło Westa. Pappalardi wystąpił na nim nie tylko w roli producenta, ale także basisty; udział Landsberga ograniczył się do zagrania w trzech utworach na klawiszach, natomiast Janick został zastąpiony przez Normana Smarta.

Po wydaniu albumu muzycy wyruszyli w trasę - już bez Landsberga, którego zastąpił Steve Knight - występując już pod szyldem Mountain. Grupa wystąpiła m.in. na legendarnym festiwalu Woodstock, ale chociaż jej występ został przyjęty z entuzjazmem, żaden jego fragment nie został uwzględniony w filmie dokumentującym to wydarzenie. Po zakończeniu trasy odszedł Smart, a na jego miejsce przyjęto  Laurence'a "Corky" Lainga. Tak narodził się skład, który zarejestrował album "Climbing!" - oficjalny debiut Mountain (niektórzy zaliczają do dyskografii grupy album "Mountain", ze względu na tytuł i obecność na nim Felixa Pappalardiego).

Longplay zaczyna się od największego przeboju grupy, "Mississippi Queen". I jak to często bywa w przypadku największych przebojów, nie jest to utwór, który mógłbym zaliczyć do najlepszych w dorobku grupy: prosty, surowy hard rock o bluesowym odcieniu, w typowo amerykańskim stylu (czyli mniej wyrafinowanym od brytyjskiego blues rocka). Dodatkowo odpycha mnie w nim szorstki, wrzaskliwy wokal Westa. Jakże innym utworem jest następujący po nim "Theme for an Imaginary Western" - bardziej melodyjny, ale nie banalny, z uwypukloną partią basu i organowym tłem. Ale to akurat kompozycja Jacka Bruce'a (ex-Cream) z jego solowego debiutu, "Songs for a Tailor" z 1969 roku, który zresztą został wyprodukowany przez Pappalardiego. W wersji Mountain rolę wokalisty pełni właśnie Pappalardi i nie ukrywam, że jego melodyjny sposób śpiewania odpowiada mi o wiele bardziej, niż wydzieranie Westa.

W "Never in My Life" partia wokalna znów należy do gitarzysty, ale to akurat całkiem zacny, hardrockowy czad, oparty na ciekawym, zadziornym riffie. Możliwości, jakie daje obecność dwóch wokalistów w składzie, zostały wykorzystane w "Silver Paper" i "For Yasgur's Farm" - Felix śpiewa w spokojniejszych fragmentach, a Leslie w ostrzejszych. Oba utwory są zresztą bardzo do siebie podobne, nie tylko ze względu na te kontrasty, ale również wyraźnie zastosowanie organów. Główna różnica polega na tym, że pierwszy z nich to raczej banalna piosenka, a drugi wyróżnia się porywającymi gitarowo-basowymi popisami. Kolejny utwór, "To My Friend", to instrumentalny popis na gitarze akustycznej. Nic specjalnego, nie wyróżnia się na tle setek podobnych kawałków. Nie zachwycają także kolejne dwa utwory: ani spokojniejszy "The Laird", z wyjątkowo wymuszonym śpiewem Pappalardiego, ani ostrzejszy, sztampowy "Sittin' on a Rainbow". Tuż po nich następuje jednak wielki finał - mocna ballada "Boys in the Band". Zdecydowanie najładniejszy fragment longplaya.

"Climbing!" to solidny debiut, ale nic poza tym. Dopiero na kolejnych albumach muzycy pokazali na co ich stać. Tutaj słychać jeszcze wiele niedoskonałości - przede wszystkim w kwestii kompozytorskiej.

Ocena: 7/10



Mountain - "Climbing!" (1970)

1. Mississippi Queen; 2. Theme for an Imaginary Western; 3. Never in My Life; 4. Silver Paper; 5. For Yasgur's Farm; 6. To My Friend; 7. The Laird; 8. Sittin' on a Rainbow; 9. Boys in the Band

Skład: Leslie West - wokal (1,3-5,8,9) i gitara; Felix Pappalardi - wokal (2,4,5,7,9), bass, pianino (1,2,9), gitara (7); Corky Laing - perkusja i instr. perkusyjne; Steve Knight - instr. klawiszowe (2-5,9) i instr. perkusyjne (4)
Producent: Felix Pappalardi


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.