18 maja 2013

[Recenzja] Thin Lizzy - "Chinatown" (1980)



Zła sytuacja w zespole (spowodowane narkotykowym uzależnieniem Lynotta i Gorhama) przyczyniła się do odejścia ze składu Gary'ego Moore'a. Nowym gitarzystą został na krótko Midge Ure (znany z Ultravox), a następnie Snowy White (mający na koncie występy z Pink Floyd, na trasach promujących albumy "Animals" i "The Wall"), który przetrwał w grupie trochę dłużej i zarejestrował z nią dwa longplaye. Pierwszym z nich był "China White", będący kolejnym - po "Black Rose: A Rock Legend" - dowodem na słabnącą formę zespołu. Podobnie jak na poprzednim albumie, zdarzają się tutaj utwory naprawdę niezłe, jak i zdecydowanie słabsze. 

Do tych pierwszych należy otwieracz "We Will Be Strong" - typowy dla grupy, melodyjny hard rock; a poziom trzymają tytułowy "Chinatown", z długimi solówkami, a także singlowy przebój "Killer on the Loose". Opus magnum stanowi natomiast "Genocide", który w perfekcyjny sposób łączy w sobie wszystko co najlepsze w twórczości grupy. Całkiem niezły jest jeszcze finałowy "Hey You", natomiast cała reszta zaniża poziom. Zespołowi zdarza się przynudzać ("Sweetheart" "Sugar Blues"), a wypada jeszcze gorzej, gdy zaczyna kombinować (w "Having a Good Time" i "Didn't I" słychać i brzmienia akustyczne, i długie ostre solówki, i elektroniczne ozdobniki - ten drugi to zresztą wręcz podręcznikowy przykład przesłodzonej ballady).

W porównaniu z "Black Rose", "Chinatown" jest bardziej zróżnicowany, nie ma tutaj utworów brzmiących identycznie. Z drugiej strony, na poprzednim albumie było więcej kawałków znacznie wybijających się ponad średnią.  W rezultacie postanowiłem oba longplaye ocenić tak samo.

Ocena: 7/10



Thin Lizzy - "Chinatown" (1980)

1. We Will Be Strong; 2. Chinatown; 3. Sweetheart; 4. Sugar Blues; 5. Killer on the Loose; 6. Having a Good Time; 7. Genocide (The Killing of the Buffalo); 8. Didn't I; 9. Hey You

Skład: Phil Lynott - wokal i bass, instr. klawiszowe; Scott Gorham - gitara; Snowy White - gitara; Brian Downey - perkusja
Gościnnie: Darren Wharton  - instr. klawiszowe; Midge Ure - instr. klawiszowe; Tim Hinkley - pianino elektryczne
Producent: Thin Lizzy i Kit Woolven


Brak komentarzy

Prześlij komentarz