21 marca 2013

[Recenzja] Head Machine - "Orgasm" (1970)



Początków Head Machine (nie mylić z grającym nowoczesny metal Machine Head) należy szukać w grupie The Gods. Ten założony w 1965 roku zespół jak mało który zasługuje na miano tzw. "supergrupy", czyli grupy złożonej z popularnych muzyków, którzy już wcześniej zdobyli sławę. Słowem kluczem jest tu "wcześniej" - otóż muzycy The Gods stali się sławni dopiero dzięki swojej późniejszej karierze. W pierwszym składzie znaleźli się gitarzysta Mick Taylor (później w John Mayall's Bluesbreakers i The Rolling Stones), perkusista Brian Glascock (m.in. Captain Beyond), basista John Glascock (Jethro Tull), klawiszowiec/gitarzysta Ken Hensley (Uriah Heep) oraz gitarzysta/wokalista Joe Konas (który jako jedyny nie grał później w żadnym sławnym zespole). Przez zespół przewinęli się także tacy muzycy, jak basista Greg Lake (King Crimson, ELP) czy perkusista Lee Kerslake (Uriah Heep, zespół Ozzy'ego Osbourne'a). The Gods wydali dwa długogrające albumy: "Genesis" (1968) i "To Samuel a Son" (1969).

Alternatywna wersja okładki.
W 1969 roku producent obu tych płyt, David Paramor, postanowił założyć własną grupę - właśnie Head Machine. Zaprosił do niej muzyków The Gods - Kena Hensleya, braci Johna i Briana Glascocków, oraz Lee Kerslake'a - którzy mieli jednak wystąpić pod przybranymi nazwiskami, wziętymi od nazw sprzętu na którym grali (patrz opis). Składu dopełnił grający na perkusjonaliach Mike Road. Nagrany przez nich album, zatytułowany "Orgasm", ukazał się w 1970 roku. Zawarta na nim muzyka mieści się w stylu określanym "heavy psych". "Climax - You Tried to Take It All" to sfuzzowany gitarowy riff, mocno brzmiąca, wyraźna gitara basowa i długie, acid rockowe solówki. Paramor jako wokalista nie wyróżnia się niczym szczególnym, nie dysponuje ani charakterystyczną barwą głosu, ani wielkimi umiejętnościami. Kolejny utwór prezentuje zupełnie inną stylistykę: "Make the Feeling Last" to łagodna ballada z bluesowymi solówkami. W podobnym klimacie utrzymany jest jeszcze "The Girl Who Loved".

"You Must Come With Me" opiera się na ciężkim riffie, wokalnie także jest ostrzejszy, ale chwytliwy. Najlepszym fragmentem albumu jest jednak tytułowy "Orgasm" - prawie 10 minut naprawdę ciężkiego grania (jak na czas powstania płyty), przesiąkniętego psychodeliczną atmosferą, ale też będącego pierwowzorem stoner rocka. To tutaj wszyscy muzycy - włącznie z Paramorem - wspinają się na szczyt swoich umiejętności. W "The First Time" gitarowy riff łagodzony jest przez organy, nadające nieco podniosły nastrój. Pojawia się tu też zgrabne gitarowe solo. Natomiast "Scattering Seeds" rozpoczyna się niemal metalowym riffem, ale dalej podąża w bardziej rockowe rejony. Świetny jest fragment, kiedy milknie większość instrumentów i słychać tylko basowy motyw, na którego tle rozbrzmiewają delikatne gitarowe dźwięki - do czasu aż ponownie włączą się pozostali muzycy.

Wszystko to składa się na całkiem udany album, który jednak nie jest żadnym wielkim arcydziełem - zupełnie nie dziwi dlaczego nie zdobył popularności. Rok 1970 należał do Black Sabbath, Deep Purple i Led Zeppelin, a ciekawsze płyty niż "Orgasm" wydali wtedy także Jethro Tull, Uriah Heep, Atomic Rooster, Ten Years After czy Wishbone Ash. Być może z powodu braku sukcesu, Head Machine okazał się jednorazowym projektem. David Paramor wrócił do produkcji płyt; natomiast Ken Hensley wraz z Lee Kerslakem, Joe Konasem (tym razem występującym w roli basisty) i wokalistą Cliffem Bennettem, powołał do życia zespół Toe Fat. Jeszcze przed nagraniem debiutanckiego albumu, "Toe Fat" (1970), Konasa zastąpił John Glascock; natomiast przed nagraniem drugiego, "Toe Fat Two" (1971), Kerslake i Hensley, którzy później spotkali się w Uriah Heep, zostali zastąpieni przez Briana Glascocka i gitarzystę Alana Kendalla.

Ocena: 6/10



Head Machine - "Orgasm" (1970)

1. Climax - You Tried to Take It All; 2. Make the Feeling Last; 3. You Must Come With Me; 4. The Girl Who Loved; 5. Orgasm; 6. The First Time; 7. Scattering Seeds

Skład: David Paramor - wokal; Ken Leslie - gitara, instr. klawiszowe, wokal; John Leadhen - bass, wokal; Brian Poole - perkusja; Lee Poole - perkusja; Mike Road - instr. perkusyjne
Producent: David Paramor


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.