25 marca 2013

[Recenzja] Atomic Rooster - "In Hearing of Atomic Rooster" (1971)



Na "In Hearing of Atomic Rooster" obowiązki wokalisty przejął Pete French (który dla tej fuchy porzucił grupę Leaf Hound) - pod względem wokalnym nie ma jednak wielkiej różnicy, w porównaniu z "Death Walks Behind You". Muzycznie, niestety, już tak. Nie znajdziemy tu niesamowitego klimatu, jaki miał utwór tytułowy z poprzedniego longplaya, ani też czadu na miarę "Sleeping for Years". W otwierającym trzeci album grupy utworze "Breakthrough" słychać wpływy jazz rockowe. Niemal nieobecna jest gitara Du Canna, pierwszoplanową rolę odgrywają klawisze Crane'a i mocne brzmienie perkusji Hammonda. Gitarzysta mocniej zaznacza swoją obecność w "Break the Ice", którego zresztą jest autorem. Utwór opiera się na fajnym, hard rockowym riffie, ale struktura jest bardziej prog rockowa. To jeden z najciekawszych fragmentów albumu. Bardzo dobre wrażenie robi też delikatny, urzekający swoim pięknem "Decision / Indecision".

W instrumentalnym "A Spoonful of Bromide Helps the Pulse Rate Go Down" - kolejnym popisie technicznych umiejętności członków grupy - trochę wieje nudą. Podobnie jest w innym kawałku bez słów, "The Rock", w którym na dodatek drażnią brzmienia dęciaków. Grupa lepiej wypada jednak w utworach wokalnych. Nastrojowy "Black Snake", śpiewany wyjątkowo przez Crane'a, wciąga klimatem. Drugi utwór Du Canna, "Head in the Sky", to kolejny gitarowy czad, równie udany, co "Break the Ice". Szkoda, że w "The Price" dominującym instrumentem znowu są klawisze. Utwór wyróżnia się najbardziej krzykliwą partią wokalną na tym albumie. Amerykańskie wydanie "In Hearing of..." zawierało dodatkowo singlowy "Devil's Answer", w wersji z nałożonym wokalem Pete'a Frencha na oryginalną partię Du Canna.

Ocena: 7/10



Atomic Rooster - "In Hearing of Atomic Rooster" (1971)

1. Breakthrough; 2. Break the Ice; 3. Decision / Indecision; 4. A Spoonful of Bromide Helps the Pulse Rate Go Down; 4. Black Snake; 5. Head in the Sky; 6. The Rock; 7. The Price

Skład: Pete French - wokal; Vincent Crane - instr. klawiszowe, wokal (4); John Du Cann - gitara i bass; Paul Hammond - perkusja
Producent: Atomic Rooster


1 komentarz:

  1. To już nie to samo co dwa poprzednie krążki. Trochę brakuje tego czadu i tych hammondowo-gitarowych odjazdów. Brak też trochę tej świeżości, widać że muzycy chyba chcieli spróbować cnieco innego klimatu. Ale i tak jest to kawał dobrej muzyki. Ciekawe jak następne płyty tej znakomitej grupy? Możesz coś o tym powiedzieć? Wiem że na jednej z nich pojawił się David Gilmour i Bernie Torme.

    OdpowiedzUsuń