14 marca 2013

[Recenzja] Anthrax - "State of Euphoria" (1988)



"State of Euphoria" to album, który musiał udowodnić, że rap metalowy singiel "I'm the Man" był tylko wygłupem, a Anthrax wciąż pozostał thrash metalowym zespołem z krwi i kości. I wywiązuje się z tego zadania doskonale. Wokal Belladony jest tu bardziej zadziorny niż na poprzednich płytach, ale wciąż melodyjny; a jego partię nie są już uzupełniane skandowaniem pozostałych muzyków, co wyszło zdecydowanie na dobre. Ale niezwykle udane są tez same utwory. "Be All, End All" rozpoczyna się motywem granym na wiolonczeli, ale po chwili temat podejmuje zespół. Brzmienie jest miażdżące, a melodia chwytliwa, pomimo wgniatającego w ziemię ciężaru. To zdecydowanie najlepszy utwór w ówczesnym dorobku grupy. W "Out of Sight, Out of Mind" i "Make Me Laugh" przyśpieszają tempo; w drugim grupa prezentuje bardziej agresywne oblicze, znane z poprzedniego longplaya, "Among the Living".

Najbardziej znanym fragmentem albumu jest "Antisocial", cover francuskiej grupy Trust (tej samej, w której grało dwóch perkusistów Iron Maiden: Nicko McBrain i Clive Burr). Tekst został przetłumaczony na angielski; natomiast muzyka nabrała trochę punkowego odcienia. To zresztą najsłabszy fragment "State of Euphoria", najbardziej komercyjny. "Who Cares Wins" to utwór o niemal prog rockowej strukturze, pełen zmian motywów i tempa. Rozpędzony "Now It's Dark" to kolejny z najbardziej chwytliwych utworów Anthrax. Agresja w warstwie muzycznej, a melodia w wokalnej, charakteryzuje "Schism". Energetyczny "Misery Loves Company" nie wnosi co prawda nic nowego to tego albumu, ale trzyma poziom. "13" to dziwny, niepoważny przerywnik. Podobnie jak na poprzednich albumach, także tutaj ostatni utwór - "Finale" - należy do najcięższych i najszybszych fragmentów longplaya.

"State of Euphoria" przez większość fanów i krytyków uważany jest za słabszy album od dwóch poprzednich. To krzywdzące, bo zespół zaprezentował tu naprawdę solidny materiał. Bardziej zróżnicowany od "Among the Living", natomiast od "Spreading the Disease" lepszy przynajmniej w kwestii brzmienia.

Ocena: 7/10



Anthrax - "State of Euphoria" (1988)

1. Be All, End All; 2. Out of Sight, Out of Mind; 3. Make Me Laugh; 4. Antisocial; 5. Who Cares Wins; 6. Now It's Dark; 7. Schism; 8. Misery Loves Company; 9. 13; 10. Finale
Skład: Joey Belladonna - wokal; Dan Spitz - gitara; Scott Ian - gitara; Frank Bello - bass; Charlie Benante - perkusja
Gościnnie: Carol Freedman - wiolonczela (1)
Producent: Mark Dodson i Anthrax


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Pytania niezwiązane z powyższym tekstem proszę zadawać na stronie Q & A. Komentarze nie na temat będą kasowane.